fot. Marsz Niepodległości

A. Kowaliński: Hasło Marszu Niepodległości wskazuje, że sprawczość jest w Polakach i to od nas zależy, jak nasza Ojczyzna będzie wyglądać

Hasło tegorocznego Marszu Niepodległości „Wielkiej Polski moc to MY” zachęca do wzięcia osobistej odpowiedzialności za los naszej Ojczyzny. Należy podkreślać wagę komponentu „my”, bo to od nas zależy, jak nasza Ojczyzna będzie wyglądać. Sprawczość jest w nas, Polakach – podkreślił Aleksander Kowaliński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

11 listopada ulicami Warszawy pod hasłem „Wielkiej Polski moc to MY” przejdzie Marsz Niepodległości. Wydarzenie oficjalnie rozpocznie się o godz. 14.00 na Rondzie Romana Dmowskiego, jednak już o godz. 10.00 w Pasażu Wisławy Szymborskiej otworzy się Miasteczko Niepodległości.

– Miasteczko Niepodległości to strefa, gdzie będzie można spotkać się z organizacjami pozarządowymi, patriotycznymi. Zachęcamy także do udziału we Mszy świętej w intencji Ojczyzny. Będzie ona odprawiana w Kościele Wszystkich Świętych w Warszawie o godz. 11.00. O godz. 13.00 będzie Modlitwa Różańcowa, a o godz. 14.00 oficjalnie rozpocznie się Marsz Niepodległości. Natomiast po tym, jak dotrzemy na błonia Stadionu Narodowego, będziemy mieć Scenę Niepodległości. Odbędą się tam kolejne przemówienia zaproszonych gości, koncerty patriotyczne. Będzie też strefa gastronomiczna. Zachęcamy do przyjazdu i uczestnictwa – powiedział Aleksander Kowaliński.

Rzecznik prasowy Stowarzyszenia Marsz Niepodległości zaznaczył, że wydarzenie „jest nie tylko wyrazem dumy narodowej, patriotyzmu, poparcia dla idei Polski jako państwa suwerennego, niepodległego, ale także jest wyrazem pewnego programu”.

– W tym roku hasło „Wielkiej Polski moc to MY” zachęca do wzięcia osobistej odpowiedzialności za los naszej Ojczyzny. To też zachęta do aktywizmu patriotycznego, narodowego. Jeśli chodzi o to, co dzieje się w Polsce, to sprawczość jest w nas, Polakach. To od nas zależy, czy będziemy pozwalać na to, żeby Polska powoli traciła suwerenność na rzecz innych podmiotów, (…) czy może jednak będziemy się mobilizować, działać przeciwko tego typu ruchom – zaznaczył gość Radia Maryja.

– Każdy może się zaangażować tak, żeby realizować hasło „Wielkiej Polski moc to MY” i podkreślać wagę komponentu „my”, bo to od nas zależy, jak nasza Ojczyzna będzie wyglądać – dodał.

Aleksander Kowaliński został także zapytany o to, czy podczas Marszu Niepodległości mogą mieć miejsce prowokacje. W odpowiedzi przytoczył kilka negatywnych historii, które odbyły się podczas wydarzenia, kiedy urząd premiera pełnił Donald Tusk. Wyraził przy tym nadzieję, że „ten scenariusz się nie powtórzy”.

– Sprzyja temu okoliczność nadchodzących wyborów. Podejrzewamy, że ci, którzy mają wpływ (na prowokacje – red.), mogą nie chcieć walczyć z polskimi patriotami. Natomiast jesteśmy świadomi, że różnego rodzaju prowokacje mogą zaistnieć. Marsz Niepodległości ma swoich przeciwników. Prosimy wszystkich uczestników, aby jeśli tylko zobaczą cokolwiek niepokojącego, niech informują Straż Marszu Niepodległości oraz naszych wolontariuszy. Oni będą reagować i – wspólnie z policją – będą przeciwdziałać – powiedział rzecznik Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Cała rozmowa z Aleksandrem Kowalińskim dostępna jest do odsłuchania [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj