M. Przeworska: Nadal brakuje informacji, jeżeli chodzi o doraźną pomoc dla rolników po powodzi
Jeżeli chodzi o doraźną pomoc dla rolników po powodzi, to informacji nadal brakuje. Wiemy, że mają być dopłaty, rekompensata do hektara, ale na dobrą sprawę nikt jeszcze nie widział tego rozporządzenia i w sumie nie wiadomo, jak będzie ono ostatecznie wyglądało. Na razie jest bardzo dużo niepewności, a prawda jest taka, że będą potrzebne ogromne pieniądze – mówiła w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.
U wielu rolników z południowego zachodu Polski powódź spowodowała straty w gospodarstwach. Mimo to oni sami pomagali zwalczać skutki powodzi, wykorzystując do tego swoje narzędzia i maszyny. Teraz rolnicy z innych części kraju organizują pomoc dla swoich kolegów z terenów spustoszonych przez wielką wodę. Potrzeba zwłaszcza pasz, siana i kiszonek dla zwierząt gospodarskich, które przetrwały kataklizm, ponieważ jakakolwiek żywność (w tym pastewna) mająca styczność z wodą powodziową nie nadaje się do użytku i musi zostać zutylizowana.
– Ogromne chapeau bas dla rolników z Polski, którzy ofiarują to, co mają. Z drugiej strony ogromne chapeau bas dla kierowców, którzy bardzo często za darmo wozili przez pierwsze dwa-trzy tygodnie ogrom tej paszy. Trzecie chapeau bas wędruje do myśliwych, którzy razem z rolnikami utworzyli na południu Polski punkty pomocy humanitarnej i stanowili drugi trzon samej pomocy, czyli starali się zrobić wszystko, żeby razem z rolnikami z Izb Rolniczych dotrzeć do najbardziej potrzebujących – mówiła Monika Przeworska.
Rolnicy pomagają powodzianom pomimo konieczności pracy we własnych gospodarstwach.
Aby podnieść się po kataklizmie, potrzebna jest jednak szeroko zakrojona pomoc ze strony państwa, gdyż samopomoc nigdy nie będzie wystarczająca. W innych krajach dotkniętych powodzią nie ma z tym problemu. W Polsce niestety sprawa wygląda inaczej.
– U nas cokolwiek dla rolników zaczęło być kierowane po ok. dwóch tygodniach, kiedy pomoc oddolna dość dobrze się ukonstytuowała i zaczęła działać. Jeżeli chodzi o doraźną pomoc dla rolników, to informacji nadal brakuje. Wiemy, że mają być dopłaty, wiemy, że ma być rekompensata do hektara, ale na dobrą sprawę nikt jeszcze nie widział tego rozporządzenia i w sumie nie wiadomo, jak będzie ono ostatecznie wyglądało ani jak będzie wyglądało szacowanie. (…) Na razie jest bardzo dużo niepewności, a prawda jest taka, że będą potrzebne ogromne pieniądze, żeby gospodarstwa mogły się podnieść – zwróciła uwagę dyrektor IGR.
Rolnicy w najbliższym czasie będą borykać się też ze zmniejszonymi dopłatami z Unii Europejskiej.
– Znamy już stawki, po których te dopłaty będą przeliczane i jest to zdecydowanie mniej niż w roku ubiegłym. (…) Dodatkowo ostateczna wysokość kwoty (dopłaty – radiomaryja.pl) (…) do konkretnego hektara zależy od kursu euro, ale także od zainteresowania samych beneficjentów tym konkretnym ekoschematem oraz sumy, która została przez nasze polskie ministerstwo rolnictwa oznaczona na tę konkretną kopertę, na ten konkretny ekoschemat – wyjaśniła Monika Przeworska.
Do tego dochodzi problem Zielonego Ładu. Ursula von der Leyen oznajmiła, że od 2026 r. przyznawanie środków z unijnego budżetu będzie zależało od tego, czy dane państwo realizuje i promuje rolnictwo ekologiczne. Jej rozumienie tego terminu może jednak odbiegać od ogólnie przyjętej definicji. Zdaniem rozmówczyni Radia Maryja szefowej Komisji Europejskiej może chodzić o zmniejszenie produkcji rolnej.
Całość rozmowy z Moniką Przeworską jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



