Rolnicza „Solidarność” zaapeluje do rządu o naprawę polskiego rolnictwa. T. Obszański: Trzeba zacząć myśleć o Polsce, a nie słuchać tego, co mówi Bruksela i pani von der Leyen
NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” będzie apelować do rządu o naprawę polskiego rolnictwa. Pod dokumentem mają podpisać się wszystkie organizacje rolnicze. Taka decyzja zapadła podczas wtorkowej Rady Krajowej związku. Rolnicy domagają się, by rząd w ciągu dwóch tygodni odpowiedział na ich postulaty zawarte w piśmie. „Trzeba odzyskać handel, trzeba odzyskać nasze polskie przetwórstwo i zacząć myśleć o Polsce i po polsku, a nie słuchać tego, co nam mówi Bruksela i pani von der Leyen” – przekonywał Tomasz Obszański, szef rolniczej „Solidarności”.
W dokumencie znajdą się m.in. kwestie związane z umową handlową z Ukrainą, problemami w przetwórstwie oraz niską opłacalnością produkcji rolnej.
Tomasz Obszański, szef rolniczej „Solidarności”, zwrócił uwagę, że rząd powinien rozpocząć realny dialog z rolnikami, ograniczyć napływ produktów rolnych z Ukrainy i wzmocnić krajowy handel oraz przetwórstwo.
– Strona rządowa powinna zacząć rozmawiać z rolnikami, wysłuchiwać rolników i zablokować napływ produktów z Ukrainy. Wiem, że to są umowy. Wiemy, jak to wszystko wygląda. Trzeba odzyskać handel, trzeba odzyskać nasze polskie przetwórstwo i zacząć myśleć o Polsce i po polsku, a nie słuchać tego, co nam mówi Bruksela i pani von der Leyen. Trzeba po prostu zająć się swoim rolnictwem, swoimi firmami, które dzisiaj mają bardzo dużo problemów, gdzie nie mogą sprzedać swoich produktów, bo jest blokada ze strony Unii Europejskiej – tłumaczył Tomasz Obszański.
Rada Krajowa rolniczej „Solidarności” podjęła też uchwałę o rozpoczęciu protestów. Pierwsze manifestacje zgłoszono już w województwie zachodniopomorskim na 14 listopada, a ich liczba ma stopniowo wzrastać.
Rolnicze protesty mogą mieć podobną formę jak w ubiegłym roku. Wtedy gospodarze blokowali drogi lokalne, ulice w miastach oraz trasy wojewódzkie i krajowe.
RIRM



