fot. pixabay.com

Parlament Europejski: po Konferencji Przewodniczących

Parlament Europejski przygotowuje się do pierwszego po wyborach europejskich posiedzenia plenarnego we Francji. Wybór przewodniczącego tej instytucji odbędzie się we wtorek, 16 lipca. Taką decyzję podjęła Konferencja Przewodniczących. Europosłów czeka również tajne głosowanie w sprawie szefa Komisji Europejskiej.

Posiedzenie Konferencji Przewodniczących przed sesją plenarną jest w Brukseli swojego rodzaju tradycją. Dyskutuje się wówczas m.in. nad obecną sytuacją polityczną w Unii i na świecie, ale nie tylko. Raz do roku szefowie frakcji politycznych podejmują decyzję dotyczącą tego kiedy i o której godzinie odbędzie się głosowanie nad całym składem Komisji Europejskiej, a wcześniej w sprawie szefa tzw. unijnego rządu. Wybór lidera Komisji Europejskiej zostanie przeprowadzony w głosowaniu tajnym 18 lipca. Wcześniej poznamy nazwisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, który pokieruje pracami tej instytucji przez najbliższe dwa i pół roku oraz dane nowych wiceprzewodniczących Europarlamentu.

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł Ryszard Czarnecki, podkreśla, że dotychczasowa niemiecka przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, kandydować będzie ponownie z szansą na reelekcję.

– Przypomnę tylko, że ostatnio wygrała raptem dosłownie kilkoma głosami. Pytanie jednak czy wszyscy europosłowie z frakcji, które oficjalnie deklarują jej poparcie, zagłosują za nią w tajnym głosowaniu. Mam tu wątpliwości. Gdyby wziąć pod uwagę liczby europosłów z frakcji, które udzieliły jej poparcia, to ona z pewnością wygra. Myślę tylko, że część posłów do PE z krajów południowych, a także z naszego regionu Europy, nie będzie jednak skłonna poprzeć Niemki na kolejną kadencję w tajnym głosowaniu – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.

Zgodnie z zasadą przyznania przewodniczący Komisji Europejskiej ma za zadanie zapewnić spójność, ale także kolegialność działania tej instytucji.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj