Mec. Michał Skwarzyński wystosował list otwarty do ministra sprawiedliwości w związku z przyznaniem się przez szefa ABW do naruszenia art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wobec kapłana
Obrońca ks. Michała Olszewskiego, mec. Michał Skwarzyński, wystosował list otwarty do ministra sprawiedliwości, prof. Adama Bodnara. Ma on związek – jak wskazano – z przyznaniem się przez szefa ABW do naruszenia art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wobec kapłana. Zapis ten głosi, że nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.
Chodzi o komunikat, który szef ABW, wydał w piątek. Mecenas Michał Skwarzyński domaga się, by Adam Bodnar precyzyjnie odniósł się do sprawy.
– To oświadczenie wskazuje jasno, że stacji Orlen wystawiono ks. Michała Olszewskiego na widok publiczny. Proszę zwrócić uwagę, iż to oświadczenie wskazuje, że szef ABW tłumaczy się, bo on był w czapce z daszkiem i rzekomo miał mieć jakaś chustę. Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyznaje się do tego, że stosowano wobec niego kajdanki, stosowano je także w toalecie, iż przez pierwszy dzień zatrzymania, czyli 26 marca, był on w dyspozycji ABW od godziny 6.00 do godziny 21.00 i ABW nie zapewniła mu żadnego posiłku. To wszystko wynika z tego oświadczenia. Następnego dnia – jak wynika z tego oświadczenia – ABW również nie zapewniła mu żadnego posiłku, czyli ks. Michał Olszewski przez kolejny dzień nie dostał nic do jedzenia – mówił mec. Michał Skwarzyński.
Mogę jedynie przyłączyć się do listu pana mec. Skwarzyńskiego (również obrońcy ks. Michała Olszewskiego SCJ), a od siebie dodać, że napewno stosowne służby zabezpieczyły stosowny monitoring, aby wyjaśnić piętrzące się wątpliwości… pic.twitter.com/2aiunwOtXL
— Krzysztof A Wąsowski (@KaW1944) July 13, 2024
Ks. Michał Olszewski został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW 26 marca w ramach śledztwa dot. rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Fundacja Profeto miała otrzymać z Funduszu blisko 100 mln złotych na budowę ośrodka dla ofiar przemocy w Wilanowie.
Kapłan przekazał m.in., że w areszcie odmawiano mu wody do picia oraz uniemożliwiano sen i korzystanie z toalety.
List Otwarty do Adama BodnaraRIRM




