Francja: frekwencja w południe w II turze wyborów do parlamentu wyższa niż w I turze – 26,63 proc.
Frekwencja w niedzielnej drugiej turze przedterminowych wyborów parlamentarnych we Francji wyniosła w południe 26,63 proc. – poinformowało MSW w Paryżu. Jest więc jeszcze wyższa niż podczas pierwszej tury, gdy do południa zagłosowało 25,9 proc. Francuzów.
Jak informuje agencja AFP, jest to najwyższa frekwencja w II turze wyborów parlamentarnych od 1981 roku.
Podwyższona frekwencja w drugiej turze wskazuje na mobilizację wyborców, mimo faktu, że po pierwszej turze zmieniła się „propozycja polityczna” – podkreśliła w pierwszych komentarzach telewizja BFMTV. Ponad 220 kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury, wycofało się bowiem z wyścigu, by – na zalecenie swych partii – uniknąć rozproszenia głosów przeciwko prawicy.
Dane o frekwencji są więc pierwszym wskaźnikiem, czy wyborcy zniechęcili się, czy też zmobilizowali w tej nowej sytuacji.
Wielu wyborców wybrało głosowanie przez pełnomocnika – 2,4 mln – ale mniej, niż w pierwszej turze (2,8 mln).
Ocenia się, że frekwencja jest ważnym czynnikiem dla wyniku niedzielnego głosowania. W pierwszej turze 30 czerwca wyższa frekwencja pomogła zarówno prawicowemu Zjednoczeniu Narodowemu (RN), jak i obozowi politycznemu prezydenta Emmanuela Macrona. Obie te siły polityczne otrzymały po 2,8 mln głosów więcej niż podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca.
RN jest faworytem głosowania. Nie wiadomo tylko, czy uzyska większość bezwzględną (289 miejsc) pozwalającą mu na sformowanie rządu, czy zwykłą większość.
Możliwość przejęcia władzy we Francji przez prawicę – dawny Front Narodowy Marine Le Pen – sprawia, że niedzielne głosowanie określane jest jako historyczne.
Kolejne dane o frekwencji MSW opublikuje o godz. 17.00, a następnie – o godz. 20.00, gdy wszystkie lokale wyborcze zostaną zamknięte.
PAP




