fot. PAP/Paweł Supernak

J. Kaczyński o listach PiS do Europarlamentu: Będą to bardzo mocne listy

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, mówi, że listy jego partii będą „listami śmierci”. Nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone, ale redakcja TV Trwam ustaliła, jak mogą wyglądać.

9 czerwca pójdziemy do urn, by wybrać naszych przedstawicieli do Europarlamentu. Listę kandydatów na stanowisko europosła zatwierdził Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości, jednak nazwiska nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone. Za to w kuluarach na ten temat huczy.

Według informacji, jakie udało się ustalić redakcji TV Trwam, na Mazowszu listę otworzy były szef Republikanów, Adam Bielan, a tuż za nim będzie były wiceminister spraw wewnętrznych, Maciej Wąsik. W województwie lubelskim „jedynką” ma zostać były minister spraw wewnętrznych, Mariusz Kamiński. Drugie miejsce jest jeszcze nieustalone, ale pod uwagę bierze się prof. Mieczysława Rybę. W Wielkopolsce pojawiają się nazwiska prezydenckiego ministra, Wojciecha Kolarskiego, oraz europosła Ryszarda Czarneckiego. Z kolei liderem na Podkarpaciu ma zostać były prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

W „Magazynie Anity Gargas” prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński, mówił, że to będą bardzo mocne listy.

– Te listy, które układamy dzisiaj do Europarlamentu to będą – jak to się mówi – „listy śmierci”. Wszystko, co mocne, będzie tam ułożone, ale oczywiście przy przyjęciu pewnych realiów – zaznaczył Jarosław Kaczyński.  

Na decyzje wyborców wpływ będzie miało ich spojrzenie na Unię Europejską, a to ulega dziś zmianie. Możemy mówić o zjawisku tzw. eurorealizmu – zwrócił uwagę w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam socjolog prof. Arkadiusz Jabłoński.

– Po tej fali euroentuzjazmu Polacy przez długie lata widzieli tylko korzyści z naszej przynależności do UE. Teraz coraz częściej dostrzegają również te słabe strony i kłopoty, jakie mamy, nawet te, które opóźniają czy też uniemożliwiają tempo szybkiego rozwoju, na które mogłoby nas stać, gdybyśmy nie mieli tych kłód rzucanych pod nogi – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Przykładem takiej kłody jest tzw. Zielony Ład, forsowany przez Brukselę, przez który cierpią dziś europejscy rolnicy.

TV Trwam News

drukuj