fot. pixabay.com

[Jestem w Kościele] Egzorcyzmy – fakty i mity

Jakiś czas temu Lewica przedstawiła swoje postulaty, które mają sprawić, że Polska stanie się „świeckim państwem”. Wśród wielu propozycji, takich jak wyprowadzenie religii ze szkół, likwidacja klauzuli sumienia czy wycofanie kapelanów ze szpitali, Lewica domaga się również zakazu przeprowadzania egzorcyzmów na osobach nieletnich. Abstrahując jednak od tych totalitarnych zapędów, to dobra okazja, aby rozprawić się z niektórymi mitami, które narosły wokół tematyki egzorcyzmów, opętania i działania szatana.

Warto podkreślić, że proponowany przez Lewicę zakaz jest skandaliczną ingerencją w fundamentalne prawo do swobodnego wyznawania swojej religii. Nie dlatego, że w Kościele masowo dochodzi do egzorcyzmów na dzieciach i młodzieży, bo choć trudno tu o jakieś statystyki, to jest to raczej zjawisko marginalne. Rzecz w tym, że nawet jeśli z tej możliwości korzysta się rzadko, to jednak ze względu na dobro duchowe nie można jej zupełnie porzucić, nawet za cenę przypięcia łatki ciemnogrodu. Nieważne czy się to Lewicy podoba, czy nie, powinna to uszanować, zwłaszcza gdy tak szczyci się tolerancją.

Prawda jest taka, że egzorcyzmy w formie ustanowionej przez Kościół nie mają wiele wspólnego z ich filmowym przedstawieniem. Zanim się je przeprowadzi, egzorcysta musi osiągnąć moralną pewność, że ma do czynienia z opętaniem, dlatego zazwyczaj nieodzowna jest konsultacja z psychologiem lub psychiatrą. Co więcej, podczas przeprowadzania egzorcyzmu nie wolno przerywać leczenia medycznego, a jeśli rodzina odrzuca działanie lekarza, nie wolno go w ogóle przeprowadzać. To pokazuje, że Kościół jest otwarty na współpracę z innymi dziedzinami nauki.

Trzeba jednak spojrzeć na tę kwestię szerzej i z innej perspektywy. Obiegowa i w gruncie rzeczy niekatolicka wizja opętania i egzorcyzmów funkcjonuje w społeczeństwie nie bez przyczyny i to niestety leżącej także po „naszej stronie”. Po pierwsze, chodzi o przesadne i niezdrowe interesowanie się tematyką osobowego zła wśród części ludzi wierzących, co wydaje się być reakcją na przeciwstawną postawę negowania istnienia szatana, prawdopodobnie jeszcze bardziej rozpowszechnioną. Książki, konferencje i inne materiały dotyczące tych kwestii biją rekordy popularności, bardzo często dzięki sensacyjnemu tonowi, który im towarzyszy. To naturalne, że tego typu rzeczy budzą zainteresowanie, jednak skupianie się na nich jest drogą donikąd.

Po drugie, bardzo częstą praktyką jest cytowanie tego, co szatan mówi podczas egzorcyzmów i traktowanie tego niczym prawdy objawionej. Co z tego, że szatan jest ojcem kłamstwa przewyższającym inteligencją człowieka, a wchodzenie w nim w dialog jest przez Kościół zakazane, podobnie jak opowiadanie o przebiegu egzorcyzmów. Najbardziej niepokojące jest to, że czynią tak niektórzy bardzo medialni egzorcyści.

Po trzecie, wreszcie dochodzi do takich sytuacji, że działanie złego ducha bywa wyolbrzymiane, a zagrożeń duchowych doszukuje się tam, gdzie ich nie ma, co szkodzi zwłaszcza osobom mającym problemy natury psychologicznej. To wszystko powoduje, że egzorcyzmy odbierane są przez niektórych jako swego rodzaju magia, tymczasem we Wskazaniach dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty czytamy, że egzorcyzm nie powinien nastręczać nikomu skojarzenia z czynnością magiczną ani zabobonną.

Tak więc nie tylko Lewica ma problem z egzorcyzmami, ale również jest to w pewnym sensie wewnętrzny problem Kościoła, a ściśle mówiąc, pewnej grupy wiernych. Dlatego oprócz sprzeciwu wobec antyreligijnych i antywolnościowych postulatów Lewicy, należy jednocześnie nie zaniedbywać zdrowej, katolickiej katechezy o szatanie, opętaniach, egzorcyzmach i całej tej tematyce. Potrzeba tu złotego środka między bagatelizowaniem tej części rzeczywistości w postaci choćby propagowania tzw. apokastazy – czyli idei pustego piekła – a opisanym tutaj niezdrowym zainteresowaniem i magicznym podejściem. Jak bowiem pokazuje historia, herezje bardzo często rodzą się w skrajnościach i nadmiernym akcentowaniu pewnych prawd kosztem innych.

Wojciech Grzywacz

drukuj