Min. A. Moskwa o zaskarżeniu przez Polskę kolejnych aktów prawnych z pakietu „Fit for 55”: Dokumenty są bardzo szkodliwe dla obywateli i gospodarki. Każdy z dokumentów „Fit for 55” będzie przez nas zaskarżany do TSUE
Dokumenty są bardzo szkodliwe dla obywateli i dla gospodarki, bo wpływają na ceny energii. Ograniczają one ilość bezpłatnych uprawnień do emisji. Słynny system ETS, który jest niesprawiedliwy dla Polski, stałby się jeszcze bardziej niesprawiedliwy (…). To już sześć skarg złożonych do Trybunału Sprawiedliwości. Każdy z dokumentów „Fit for 55” będzie przez nas zaskarżany do TSUE – powiedziała Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Polska zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kolejne dwa akty prawne z pakietu „Fit for 55”.
– Dokumenty są bardzo szkodliwe dla obywateli i dla gospodarki, bo wpływają na ceny energii. Ograniczają one ilość bezpłatnych uprawnień do emisji. Słynny system ETS, który jest niesprawiedliwy dla Polski, stałby się jeszcze bardziej niesprawiedliwy. W efekcie doprowadziłby do likwidacji systemu bezpłatnych uprawnień, wpłynąłby negatywnie na energetykę i na przemysły energochłonne, takie jak huty czy produkcje ceramiczne (…). To już sześć skarg złożonych do Trybunału Sprawiedliwości. Każdy z dokumentów „Fit for 55” będzie przez nas zaskarżany do TSUE – zapewniła Anna Moskwa.
Podczas audycji minister klimatu i środowiska odniosła się do tematu likwidacji pogorzeliska w Przylepie. Rząd na usuwanie skutków pożaru składowiska toksycznych odpadów przekaże 43 mln złotych.
– Nie zostawiamy samorządu bez pomocy. Przekazujemy 43 mln złotych. Zielona Góra dołoży 12 mln złotych. Czekamy na deklarację pani marszałek Elżbiety Polak. 12 mln zł to spora kwota jak na takie miasto. Dobrze by było, gdyby pani marszałek zechciała to zobowiązanie przyjąć na siebie. Deklarowała, że ma duże środki unijne, które może przeznaczyć na odpady. Mówiła o kwotach 17 mln euro, którymi dysponuje. Dzisiaj nie usłyszeliśmy żadnego komunikatu. W ostatnich dniach też nie przekazała żadnej deklaracji co do kwoty. Prezydent miasta Zielona Góra zwracał się pisemnie do pani marszałek. Niestety, nie miała czasu, żeby zająć się tym tematem (…). Miasto chce podpisać w najbliższych dniach umowę z firmą, która oczyści wodę, zabezpieczy odpady, wywiezie je do utylizacji na składowiska. Te miejsca są już wyznaczone. Cały plan rekultywacji, remediacji jest przygotowany – mówiła gość Radia Maryja.
55 mln złotych to ogromne koszty.
– Są to ogromne kwoty, które kosztują nas nieodpowiedzialne decyzje samorządów, które pobierały podatki z tej działalności, wydawały zgodę na przetwarzanie, składowanie, przywóz odpadów. Do dzisiaj w wielu miejscach samorządy nie cofnęły tych decyzji (…). Do tej pory była to zadziwiająca brawura wielu samorządów, skłonność do ryzyka i de facto współpraca z mafiami śmieciowymi (…). Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. Jest zabezpieczenie finansowe, które jest równowartością kosztu potencjalnej utylizacji. Wszystko jest kontrolowane w systemie SENT, który kontroluje paliwa. To, z czym się dzisiaj mierzymy, jest konsekwencją działalności naszych poprzedników, którzy poprzez liberalne przepisy zachęcali do przywozu odpadów (…). Na siedem składowisk pochodzenia niemieckiego złożyliśmy skargę do Komisji Europejskiej. Kolejnym etapem będzie postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości. Mamy nadzieję, że Niemcy w okresie trzymiesięcznym, kiedy Komisja ma czas na wydanie opinii, zreflektują się i udowodnią, iż są prawdziwie zielonym rządem i zabiorą te składowiska. To jest siedem miejsc blisko granicy – zauważyła minister klimatu i środowiska.
Cała rozmowa z minister Anną Moskwą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



