Ustawa o Sądzie Najwyższym
Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym został ponownie skierowany do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Wszystko przez poprawki, które w trakcie drugiego czytania w Sejmie złożyła opozycja.
Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym ma umożliwić wypłatę Polsce środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zastrzeżenia co do niego od początku zgłaszała Solidarna Polska. Posłowie ugrupowania chcieli w środę odrzucenia noweli.
– Solidarna Polska nigdy nie będzie uczestniczyć w pisaniu ustaw pod dyktando brukselskich urzędników – mówił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro przedstawił takie stanowisko, mimo że premier w sprawie ustawy dwukrotnie spotkał się z przedstawicielami Solidarnej Polski. Konflikty wewnątrz obozu władzy służą wyłącznie opozycji, a ta świadomie podkręca emocje.
– W normalnych warunkach ci posłowie wylecieliby natychmiast z klubu, a ministrowie Solidarnej Polski straciliby swoje funkcje. Oczekuję od premiera Morawieckiego, żeby zdymisjonował ludzi, którzy szkodzą Polsce, blokują pieniądze europejskie i własnego premiera nazywają zdrajcą – powiedział Borys Budka, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej.
Różnica zdań, nawet w jednym obozie, nie jest niczym niezwykłym.
– Normalna rzecz w demokracji. Nie wiem, czemu Państwo jesteście zdziwieni, że w demokracji mogą być różne głosy – wskazał Szymon Szynkowski vel Sęk, minister ds. UE.
Opozycja konsekwentnie domaga się poprawek, które w nocy odrzuciła Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
– Poprawki składamy jeszcze raz, dając wam, panie i panowie z PiS-u, ostatnią szansę na to, żeby poprawić ten projekt – mówiła Anna Maria Żukowska, poseł Lewicy.
Te poprawki są zbyt daleko idące – wskazywał rzecznik PiS.
– Pan minister Szynkowski jasno zarysował margines, w jakim możemy się poruszać, jeśli chodzi o zmiany w tej ustawie – zwrócił uwagę Rafał Bochenek, rzecznik PiS.
To właśnie minister Szymon Szynkowski vel Sęk odniósł się w trakcie debaty do złożonych poprawek.
– Niespójne, wzajemnie sprzeczne, napisane w taki sposób, że jak my byśmy je przyjęli, to naprawdę byłaby masa kłopotów z wykonaniem tego kompromisu z Komisja Europejska, o którym mówimy – powiedział.
Projekt Nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym został ponownie skierowany do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Zgodnie z projektem noweli, sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów miałby rozstrzygać Naczelny Sąd Administracyjny, a nie – jak obecnie – Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Tymczasem to właśnie ta Izba w trakcie sejmowej debaty zajmowała się odwołaniem sędziego Piotra Gąciarka, zawieszonego w listopadzie 2021 r. przez zlikwidowaną Izbę Dyscyplinarną.
„Wszyscy na sali. Ja zostałem pod salą, gdyż Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego nie jest sądem powołanym na podstawie ustawy” – napisał Piotr Gąciarek na Twitterze.
Ostatecznie Izba Odpowiedzialności Zawodowej odroczyła wydanie orzeczenia w sprawie odsuniętego od orzekania Piotra Gąciarka. Decyzja ma zapaść 18 stycznia.
TV Trwam News



