[TYLKO U NAS] A. Wolna-Sroka: Frankowicze do czasu podjęcia uchwały przez SN nie powinni zawierać ugód z bankami
Frankowicze, do czasu podjęcia uchwały przez Sąd Najwyższy, nie powinni zawierać jakichkolwiek ugód z bankami. (…) Podpisanie jej na wzorze, który jest przygotowany przez bank, uniemożliwi dochodzenie dalszych roszczeń wobec banków – powiedziała Anna Wolna-Sroka, adwokat z Kancelarii Adwokackiej dr Jacek Czabański i Partnerzy, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego skierowała sześć pytań do Izby Cywilnej SN. Dotyczą one spornych kwestii związanych ze sprawami frankowiczów. [czytaj więcej] Anna Wolna-Sroka podkreśliła, że „uchwała, która zostanie podjęta przez Sąd Najwyższy, będzie miała moc zasady prawnej”.
– Będzie to równoznaczne z tym, że polskie sądy będą miały obowiązek stosowania się do wytycznych SN. (…) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wcześniej wypowiedział się we wspomnianym zakresie w sprawie państwa Dziubak. Natomiast nie wszystkie sądy w Polsce respektowały wskazane orzeczenie. To też celowy zabieg I Prezes SN, aby ujednolicić orzecznictwo w tym zakresie. (…) Niektórzy sędziowie uznawali, iż pytanie prejudycjalne ws. państwa Dziubaków dotyczyło tylko tejże sprawy. Nie wszystkie sądy uznawały wskazane orzeczenie – powiedziała adwokat.
– Były też jasne sygnały ze strony niektórych sędziów, że jeśli SN wyda uchwałę, która będzie miała moc zasady prawnej, to sędziowie zaczną ją akceptować i wprowadzać w życie. Natomiast po wyroku TSUE ws. państwa Dziubaków zdecydowana większość spraw kończy się sukcesem – dodała.
Banki same określały wartość franka. Anna Wolna-Sroka wyjaśniła, że „decyzje były podejmowane w oparciu o kurs z rynku międzybankowego, ale finalne o tym, jaka marża zostanie naliczona do kursu stosowanego przez bank, decydował zarząd konkretnego banku”.
– Nie było w umowach żadnego ograniczenia w zakresie kursu, który miałby zastosowanie do umowy. Gdyby zarząd banku podjął decyzję, iż kurs, który będzie miał zastosowanie do kredytu, będzie o 200 proc. wyższy niż kurs z innych banków, średni kurs NBP bądź kurs tradycyjnych kantorów, to departament skarbu danego banku miał obowiązek wprowadzić taki kurs. Kredytobiorcy nie mieli żadnych możliwości reakcji, ponieważ był to kurs, który był ustalony w tabeli banku. W związku z tym umowa była nieważna w momencie jej zawarcia. TSUE w sprawie państwa Dziubaków opowiedział się za upadkiem umowy kredytu powiązanej z kursem waluty obcej – powiedziała gość TV Trwam.
Adwokat wskazała również, że „kredytobiorcy nie mieli świadomości w zakresie ryzyka kursowego. Informacje przedstawiane przez banki dotyczyły jedynie zalet związanych z tymi produktami”.
– Banki pokazywały, że kurs franka szwajcarskiego jest walutą stabilną, rata jest niższa niż w przypadku kredytu złotowego, a w większości umów wprost była informacja o kwocie kredytu wyrażanej w polskich złotych. Kredytobiorcy nie byli świadomi, iż kurs ma nie tylko wpływ na ratę kredytu, ale przede wszystkim na całe saldo kredytu w przeliczeniu na złotówki. W tym momencie, po kilkunastu latach spłaty kredytu, kredytobiorcy mają więcej do zwrotu niż zaciągnęli kredytu. Największą nieuczciwością jest to, że banki w pełni zabezpieczyły się przed ryzykiem kursowym, a całe ryzyko było przerzucone na kredytobiorcę – zaznaczyła mecenas z Kancelarii Adwokackiej dr Jacek Czabański i Partnerzy.
– Kredytobiorcy, do czasu podjęcia uchwały przez SN, nie powinni zawierać jakichkolwiek ugód z bankami. (…) Podpisanie jej na wzorze, który jest przygotowany przez bank, uniemożliwi dochodzenie dalszych roszczeń wobec banków – dodała.
radiomaryja.pl




