fot. PAP/Grzegorz Momot

ZIO w Pjongczangu. Złoty medal Kamila Stocha!

Kamil Stoch sięgnął po złoty medal igrzysk olimpijskich. W konkursie skoków na dużym obiekcie w Pjongczangu obrońca tytułu osiągnął 135 i 136,5 m. Drugi Niemiec Andreas Wellinger stracił do niego 3,4 pkt.


Po niepowodzeniach w biathlonie i loteryjnym wietrze w pierwszym konkursie skoków, serca polskich kibiców drżały na myśl o tym, czego oczekiwać po dzisiejszej rywalizacji w Pjongczangu. Do Korei Kamil Stoch jechał jako jeden z głównych kandydatów do złota. Na miejscu okazało się, że nawet wielka forma naszych zawodników może przegrać z trudnymi warunkami.

W oczekiwaniu na skoki Polaków daleką próbę – 135,5 m – oddał Japończyk Ryoyu Kobayashi. Wyprzedził go dopiero Austriak Michael Hayboeck, który osiągnął 140 m. Solidnie spisali się Maciej Kot i Stefan Hula. Ten ostatni lądował na 132 m, co na półmetku zawodów dawało 12. pozycję.

Oczekiwanie na Kamila Stocha umilił nam Dawid Kubacki. Jego odległość – 134,5 m – przed rundą finałową dawała 5. pozycję z niewielką stratą do podium. Trzeci Andreas Wellinger wyprzedzał nowotarżanina o 1,4 pkt. Wtedy na belce startowej pojawił się obrońca tytułu. Kamil Stoch – choć lądował bliżej od najgroźniejszych rywali – swój skok oddawał w trudniejszych warunkach. Dodatkowo uzyskał wysokie noty za styl. Wystarczyło, by na półmetku przewodzić stawce ze sporą – 5-puntkową przewagą nad trzecim Wellingerem. 3,4 pkt. tracił do lidera Michael Hayboeck.

W rundzie finałowej biało-czerwoni skakali poprawnie, jednak już nie tak daleko. Stefan Hula spadł na 15., a Maciej Kot na 19. miejsce. Nic nie wyszło także z ataku na podium, jakiego oczekiwaliśmy od Dawida Kubackiego. 5. zawodnik pierwszej serii wywalczył 126 m i w ostatecznym rozrachunku był 10.

Gdy na belce startowej pojawił się Andreas Wellinger, serca polskich kibiców zadrżały. Niemiec osiągnął 142 m. Zrobił to niemal w idealnym stylu, co pozwalało mu wierzyć, że – podobnie jak na normalnym obiekcie – także dziś stanie na najwyższym stopniu podium. Presji nie wytrzymał Michael Hayboeck. Jako ostatni swoją próbę oddawał Kamil Stoch.

Polak skakał w zdecydowanie gorszych warunkach od Niemca. Gdy wylądował, medal był pewny. Pytanie brzmiało tylko: jaki? Złoto czy srebro? Biało-czerwoni już w komplecie czekali na końcowy wynik. Nareszcie! Tablica wyników wyświetliła złoto dla Kamila Stocha. Odległość 136,5 m i punkty dodane za wiatr wystarczyły do pierwszego medalu dla Polski na tych igrzyskach. Wellinger przegrał o 3,4 pkt. Stoch – na rękach kolegów z reprezentacji – świętował trzeci olimpijski triumf.

Przed nami konkurs drużynowy. Zawody zaplanowano na poniedziałek.

* * *

Wyniki:

1.   Kamil Stoch (Polska) – 285,7 pkt. (135 m / 136,5 m)
2.   Andreas Wellinger (Niemcy) – 282,3 pkt. (135,5 m / 142 m)
3.   Robert Johansson (Norwegia) – 275,3 pkt. (137,5 m / 134,5 m)
4.   Daniel Andre Tande (Norwegia) – 273,1 pkt. (131 m / 138,5 m)
5.   Johann Andre Forfang (Norwegia) – 271,6 pkt. (133 m / 134,5 m)
6.   Michael Hayboeck (Austria) – 267,7 pkt. (140 m / 131 m)
7.   Karl Geiger (Niemcy) – 267,6 pkt. (132 m / 137,5 m)
8.   Andreas Stjernen (Norwegia) – 267,3 pkt. (134,5 m / 131,5 m)
9.   Richard Freitag (Niemcy) – 260 pkt. (130 m / 127,5 m)
10. Dawid Kubacki (Polska) – 258 pkt. (134,5 m / 126 m)
10. Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 258 pkt. (135,5 m / 128 m)

15. Stefan Hula (Polska) – 253,4 pkt. (132 m / 129,5 m)
19. Maciej Kot (Polska) – 244,6 pkt. (128,5 m / 129,5 m)

Sport.RIRM

drukuj