fot. PAP/Jan Karwowski

Piłka nożna. Jakub Błaszczykowski z rekordem

Jakub Błaszczykowski wyrównał rekord Michała Żewłakowa. W meczu z Irlandią po raz 102. reprezentował narodowe barwy.


Swoją przygodę z kadrą zawodnik Wolfsburga rozpoczął towarzyskim spotkaniem z Arabią Saudyjską (2006). W Rijadzie biało-czerwoni wygrali 2:1. Jego talent dostrzegł Leo Beenhakker. Na Euro 2008 nie było mu dane jednak pojechać, bo „Kuba” przegrał z kontuzją.

Cztery lata później – jako kapitan – miał poprowadzić zespół do sukcesu na mistrzostwach Europy w Polsce. Sił starczyło na remisy z Grecją i Rosją. Porażka z Czechami zabrała podopiecznym Franciszka Smudy ostatnie nadzieje na awans do ćwierćfinału. Błaszczykowski ten turniej będzie wspominał dobrze, bo w starciu z Rosją zdobył fantastycznego gola.

W 2014 ciągnąca się za nim kontuzja kolana pozbawiła go opaski kapitańskiej. Od tamtej pory drużyną narodową dowodził Robert Lewandowski. „Kuba” powrócił do kadry i pojechał na Euro 2016. Na turnieju we Francji okazał się najskuteczniejszym strzelcem biało-czerwonych. Trafiał z Ukrainą i Szwajcarią, a Polacy osiągnęli doskonały rezultat – ćwierćfinał Euro. Z Portugalią to właśnie źle uderzony karny Błaszczykowskiego zabrał reprezentacji miejsce w półfinale.

Adam Nawałka – widząc, że pomocnik jest bezcenny dla kadry, nawet gdy nie gra w klubie – wziął go na mistrzostwa świata do Rosji. Już po mundialu na zgrupowanie kadry „Kubę” zaprosił selekcjoner Jerzy Brzęczek.

Jeśli zawodnik wyjdzie na murawę w najbliższym meczu z Portugalią, będzie samodzielnym liderem. Byłby to jego 103. mecz w barwach narodowych.

Sport.RIRM

drukuj