fot. PAP/Adam Warżawa

Młode wilki pukają do drzwi pierwszej reprezentacji

Trener piłkarskiej reprezentacji Polski, Adam Nawałka, nie boi się stawiać na młodych, ale bardzo ambitnych i utalentowanych piłkarzy. W spotkaniu towarzyskim z Grecją swoją szansę dostali kolejni.


We wtorkowym meczu za cały środek pomocy odpowiadali piłkarze, o których talencie eksperci mogliby rozwodzić się przez kilka sportowych programów telewizyjnych. Jednak akurat w tym spotkaniu Karol Linetty, Piotr Zieliński oraz Ariel Borysiuk nie do końca spełnili oczekiwania kibiców i pokazali, jak dużo pracy jeszcze przed nimi.

Doskonale zdaje sobie z tego sprawę pomocnik Lecha Poznań, który nie ukrywał, że występ w koszulce z orzełkiem na piersi, to dla niego wielki zaszczyt, ale zdaje sobie sprawy, że tym razem swojej szansy nie wykorzystał w pełni.

Cieszę się z tego, że w tym meczu zagrałem od pierwszej minuty, że trener postawił na mnie, ale jestem zły na siebie, bo myślę, że nie wykorzystałem szansy w stu procentach. Na pewno wyciągnę wnioski. Trener powiedział mi, co robiłem źle. Teraz jadę zregenerować akumulatory, wypocząć i będę miał w głowie to, co mam poprawiać – powiedział Karol Linetty.

Sport.RIRM

drukuj