fot. twitter.com/LegiaWarszawa

Liga Mistrzów. Liczy się tylko zwycięstwo – Legia gra ze Sportingiem

Już tylko minuty dzielą nas od pierwszego gwizdka sędziego w pojedynku Legii Warszawa ze Sportingiem Lizbona. Zwycięstwo pozwoli mistrzom Polski na występ w 1/16 finału Ligi Europy. Początek meczu o godz. 20:45.


Awans do fazy pucharowej Ligi Europy – to stawka rywalizacji pomiędzy Legią Warszawa a Sportingiem Lizbona. Polski klub startuje z gorszej pozycji, żeby osiągnąć swój cel musi dziś wygrać.

Legia w dotychczasowych pięciu meczach zdobyła zaledwie jeden punkt. To o dwa mniej od zajmującego trzecie miejsce w grupie F Sportingu. Faworytem spotkania są Portugalczycy.

Szkoleniowiec stołecznej drużyny Jacek Magiera na wczorajszej konferencji prasowej przyznał, że wierzy w zwycięstwo.

W podobnym tonie wypowiadał się też pomocnik stołecznego klubu Guilherme. Brazylijczyk liczy na skromną wygraną, która da Legii przepustkę do gry w 1/16 finału Ligi Europy.

Żeby tak się stało Legioniści muszą pokonać swoich dzisiejszych rywali. Ci nie zamierzają jednak tanio sprzedać skóry i również celują w komplet punktów.

Po rozegranym przy pustych trybunach meczu z Realem Madryt na stadion przy ul. Łazienkowskiej powracają kibice, którzy swoim wsparciem będą chcieli ponieść zawodników do upragnionego zwycięstwa.

Swoich szans Legia może upatrywać w nieobecności kilku ważnych piłkarzy Sportingu. W Warszawie zabraknie m.in. gwiazdy brazylijskiego mundialu – reprezentanta Kostaryki Joela Campbella. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:45.

 

***

Legia Warszawa Sporting Lizbona, 07.12.2016 (godz. 20:45), Stadion Wojska Polskiego

Wyjściowe składy:

Legia: Arkadiusz Malarz – Adam Hlousek, Michał Pazdan, Jakub Rzeźniczak, Bartosz Bereszyński – Thibault Moulin, Michał Kopczyński, Vadis Odjidja-Ofoe, Miroslav Radović, Guilherme – Aleksandar Prijović

Sporting: Rui Patricio – Marvin Zeegelaar, Ruben Semedo, Sebastian Coates, Paulo Oliveira – William Carvalho, Bruno Cesar, Adrien Silva, Gelson Martins – Bas Dost, Lazar Marković

Sport.RIRM

drukuj