fot. PAP

Legia w formie przed LE

Legioniści po emocjonującym spotkaniu pokonali przy Łazienkowskiej Śląsk Wrocław. Przed fazą grupową Ligi Europejskiej mistrz Polski jest w dobrej formie ofensywnej, nie zaszkodziło by za to gdyby zespół ze stolicy uszczelnił troszkę formację defensywną.

Legia przystąpiła do meczu bez nominalnego napastnika, a jej najbardziej wysuniętym piłkarzem był Miroslav Radovic. Na postawę stołecznej drużyny w ofensywie nie miało to negatywnego wpływu. Serb na listę strzelców wpisał się w 13. minucie, wykorzystując doskonałe podanie Słowaka Ondreja Dudy.

Osiem minut później było już 2:0. Tym razem precyzyjnym strzałem głową popisał się Cypryjczyk Dossa Junior, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasza Brzyskiego.

Toczony w szybkim tempie mecz mógł się kibicom podobać. Do przerwy zobaczyli jeszcze dwie bramki. Najpierw kontaktowego gola dla Śląska zdobył pięknym uderzeniem zza pola karnego Sebastian Mila. Piłka zanim zatrzepotała w siatce odbiła się jeszcze od słupka.

Goście nie poszli jednak za ciosem. Przy kolejnym rzucie rożnym wykonywanym przez Brzyskiego ponownie nie upilnowali Juniora, a ten tym razem nogą trafił do bramki.

W drugiej połowie nie zrażeni wrocławianie kontynuowali otwartą grę. Ich determinacja szybko została nagrodzona. W 49. minucie przy zbyt pasywnej postawie obrońców na raty Dusana Kuciaka pokonał Mateusz Machaj.

Kolejne minuty to prawdziwa wymiana ciosów. Legia groźne sytuacje stwarzała po rzutach rożnych. Piłka po strzale Michała Kucharczyka odbiła się od obrońcy, a po chwili uderzenie Tomasza Jodłowca obronił Mariusz Pawełek. Odpowiedź Śląska była natychmiastowa. Machaj trafił jednak w poprzeczkę, a dobitka Portugalczyka Flavio Paixao okazała się niecelna.

Wrocławianie grali ambitnie, ale nie zdołali wywalczyć w Warszawie nawet punktu. W 85. minucie Legia odzyskała komfortowe, dwubramkowe prowadzenie. Swojego drugiego gola zdobył Radovic. Serb znów dostał podanie z głębi pola od Dudy. Mimo asysty obrońców, utrzymał się przy piłce i płaskim strzałem skierował ją do siatki.

W 90. minucie rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Paixao.
W czwartek Legię czeka pierwszy mecz w Lidze Europejskiej. Na własnym stadionie zmierzy się z belgijskim KSC Lokeren.

Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 4:3 (3:1). 

Miroslav Radovic (13), (85), Dossa Junior (21-głową), (42)  – Sebastian Mila (34), Mateusz Machaj (49), Flavio Paixao (90-głową).

Legia Warszawa: Dusan Kuciak – Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski – Michał Żyro (88. Mateusz Szwoch), Tomasz Jodłowiec, Ivica Vrdoljak, Ondrej Duda (90. Marek Saganowski), Michał Kucharczyk – Miroslav Radovic.

Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Dudu Paraiba – Mateusz Machaj, Krzysztof Danielewicz (67. Tom Hateley), Lukas Droppa (88. Juan Calahorro), Sebastian Mila, Robert Pich (78. Krzysztof Ostrowski) – Flavio Paixao.

PAP/Sport/RIRM

drukuj