fot. PAP

Lech lepszy niż w Estonii

Mariusz Rumak na kompromitację w eliminacjach do Ligi Europejskiej zareagował mocnymi zmianami kadrowymi w meczu z Piastem. Taki ruch trenera przyniósł oczekiwane rezultaty. Lech można napisać tradycyjnie wygrał z Piastem 4:0. Hat tricka ustrzelił Vojo Ubiparip

Serbski napastnik wystąpił po raz pierwszy w oficjalnym meczu po 10-miesięcznej przerwie spowodowanej i zaliczył hat-tricka.

Kibice nie mogli obejrzeć tego spotkania na żywo, bowiem wojewoda wielkopolski zamknął stadion dla publiczności za odpalenie rac podczas majowego meczu z Ruchem Chorzów. Około dwutysięczna grupa kibiców „Kolejorza” oglądała mecz na telebimie pod stadionem i stamtąd, momentami całkiem głośno, zagrzewała do walki podopiecznych Mariusza Rumaka. Po zakończeniu pojedynku piłkarze wyszli do swoich fanów i podziękowali im za doping.

W zespole gospodarzy zadebiutował Norweg Muhamed Keita, który wykazywał bardzo dużą aktywność od pierwszego gwizdka Pawła Gila. To po jego akcji, Vojo Ubiparip w dość trudnej sytuacji pokonał bramkarza gości.

W Piaście również pojawili się nowi piłkarze, ale debiuty bramkarza Alberto Cifuentesa, Piotra Brożka czy Tomasa Docekala nie wypadły zbyt okazale. Goście grali trochę ospale, choć kilkukrotnie próbowali zagrozić bramce Jasmina Buricia. Niezłą szansę miał Ruben Jurado, ale jego strzał z ostrego kąta obronił golkiper Lecha.

Akcje poznaniaków były znacznie groźniejsze. W 36 min. idealne dośrodkowanie Luisa Henriqueza na gola zamienił 17-letni Dawid Kownacki.

Druga połowa toczyła się w wolnym tempie. Gospodarze usatysfakcjonowani dwubramkowym prowadzeniem nie przejawili większej chęci na zdobywanie goli. Lechici bardzo szanowali piłkę – długo rozgrywali akcję, ale rzadko kończyli je strzałami. Gliwiczanom brakowało z kolei atutów w ofensywie, poprawnie grający obrońcy Lecha dość łatwo radzili sobie z nieco chaotycznymi atakami gości.

W końcówce „Kolejorz” znów się przebudził. Najpierw Ubiparip sam wymanewrował niemal całą defensywę gliwiczan i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Cifuentesowi. W doliczonym czasie gry Serb najpierw trafił w słupek, a potem, w zamieszaniu w polu bramkowym gości, dobił piłkę do pustej bramki.

Lech Poznań – Piast Gliwice 4:0 (2:0) 

Vojo Ubiparip (19), (84), (90+1),Dawid Kownacki (36-głową)

Żółta kartka – Lech Poznań: Maciej Wilusz, Tomasz Kędziora, Dawid Kownacki.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Bez udziału publiczności.

Lech Poznań: Jasmin Buric – Tomasz Kędziora, Maciej Wilusz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Dariusz Formella (69. Kasper Hamalainen), Łukasz Trałka, Dawid Kownacki, Karol Linetty (77. Darko Jevtic), Muhamed Keita (61. Gergo Lovrencsics) – Vojo Ubiparip.

Piast Gliwice: Alberto Cifuentes – Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Jan Polak, Piotr Brożek (85. Wojciech Kędziora) – Tomasz Podgórski, Gerard Badia, Carles Martinez Embuena, Łukasz Hanzel (59. Radosław Murawski), Kamil Wilczek (46. Tomas Docekal) – Ruben Jurado.

PAP/Sport/RIRM

drukuj