fot. PAP/Piotr Augustyniak

Ekstraklasa. Podział punktów w Płocku, Angulo rehabilituje się za niewykorzystaną „jedenastkę”

Wisła Płock zremisowała na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze 1:1. Pierwsi bramkę zdobyli Nafciarze za sprawą Dominika Furmana. Wyrównał Igor Angulo. Hiszpan mógł dwukrotnie wpisać się na listę strzelców, lecz nie wykorzystał „jedenastki”.


Spotkanie Nafciarzy z Górnikiem zakończyło zmagania 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zapowiadało się ono niezwykle ciekawie, bowiem oba kluby w trwającym jeszcze okienku transferowym straciły kilku podstawowych piłkarzy z poprzedniego sezonu, a niewiadomą była forma nowych nabytków; między innymi Jakuba Rzeźniczaka (Wisła) oraz Filipa Bainovicia i Erika Janży (Górnik).

Od pierwszego gwizdka sędziego zaatakowali gospodarze, lecz próby szybkiego objęcia prowadzenia były zażegnywane przez pewnie grającą defensywę rywala. O dobrą grę w obronie nie mogli być za to posądzani gospodarze, którzy już w 13. minucie dopuścili się przewinienia we własnym polu karnym. Dokładnie Bartłomiej Żynel faulował Szymona Matuszka, a arbiter bez zawahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł strzelec 24 bramek z poprzedniego sezonu – Igor Angulo. Intencje Hiszpana wyczuł jednak golkiper Nafciarzy, czym odpokutował za wcześniejsze przewinienie.

Chwilę później to miejscowi mogli prowadzić. Alan Uryga najlepiej zachował się przy centrze Dominika Furmana, lecz jego uderzenie głową obiło poprzeczkę bramki strzeżonej przez Martina Chudy’ego. W kolejnych minutach było spokojniej, coraz częściej brakowało dokładnych podań, a tempo meczu znacznie spadło. Pierwsza połowa zakończyła się więc bezbramkowym remisem.

Tuż po zmianie stron przełamali się piłkarze Wisły. Oskar Zawada nieprzepisowo był zatrzymywany przez Borisa Sekulicia w polu karnym rywali, a sędzia Paweł Raczkowski po raz drugi wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Dominik Furman.

Po szybko straconym golu zabrzanie zostali zmuszeni do ofensywy, jednak płocczanie nie zamierzali spocząć na laurach. Byli skoncentrowani i nie dopuszczali do głosu przyjezdnych… aż do 75. minuty. Wówczas Mateusz Szwoch stracił piłkę na własnej połowie na korzyść Łukasza Wolsztyńskiego, który od razu zagrał do Igora Angulo. Hiszpan w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Bartłomieja Żynela.

Po wyrównującym trafieniu gra ponownie nabrała tempa. Obu drużynom zależało na strzeleniu zwycięskiej bramki, ale po końcowym gwizdku musiały zadowolić się podziałem punktów.

Był to czwarty remis w 1. kolejce PKO PB Ekstraklasy. W następnej serii Wisła w Poznaniu zmierzy się z miejscowym Lechem, a podopieczni Marcina Brosza będą gościć zawodników Zagłębia Lubin.

***

Wisła Płock Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
Dominik Furman 48’(k.) – Igor Angulo 77’

Wisła: Bartłomiej Żynel – Piotr Tomasik, Alan Uryga, Michał Marcjanik, Jakub Rzeźniczak – Alen Stevanović, Dominik Furman, Mateusz Szwoch (88’ Mikołaj Kwietniewski), Damian Rasak, Giorgi Merebaszwili (63’Olaf Nowak) – Oskar Zawada (80’ Patryk Stępiński)

Górnik: Martin Chudy – Erik Janża, Paweł Bochniewicz, Przemysław Wiśniewski, Boris Sekulić – Alassana Manneh (46’ Łukasz Wolsztyński), Mateusz Matras (86’ Filip Bainović), Szymon Matuszek (70’ Maciej Ambrosiewicz), Kamil Zapolnik – Igor Angulo, Jesus Jimenez

Żołte kartki: Bartłomiej Żynel, Piotr Tomasik, Jakub Rzeźniczak (Wisła) oraz Erik Janża, Igor Angulo, Boris Sekulić, Mateusz Matras (Górnik)

Sport.RIRM

drukuj