fot. PAP/Grzegorz Momot

D. Kubacki: Jest solidnie, ale trochę jeszcze brakuje

To są solidne skoki na początek sezonu. Cieszę się, że tak naprawdę bez żadnego kłopotu wszedłem tutaj na pierwszy śnieg. Teraz nic tylko koncentracja i pracować dalej – podkreślił Dawid Kubacki po piątkowych kwalifikacjach na skoczni w Wiśle.


W piątek Dawid Kubacki był najlepszym z Polaków. Najpierw dwukrotnie był czwarty na treningu, a na koniec dnia wywalczył drugie miejsce w kwalifikacjach.

Wiem, że w tych skokach jeszcze trochę brakowało. To są jednak takie solidne skoki na początek sezonu. Cieszę się, że tak naprawdę bez żadnego kłopotu wszedłem tutaj na pierwszy śnieg. Teraz nic tylko koncentracja i pracować dalej – mówił zawodnik.

Przy słabszej dyspozycji Kamila Stocha to Dawid Kubacki będzie liderem zespołu na sobotni konkurs drużynowy.

Wiem tylko tyle, że jako polska drużyna będziemy walczyć na 100 proc. swoich możliwości. […] Damy z siebie wszystko. Mam nadzieję, że będziemy się cieszyć – dodał.

28-latek w tym sezonie ma być jeszcze lepszy niż przed rokiem. To już blisko tego poziomu, na którym od lat utrzymuje się Kamil Stoch – zapowiadał przed inauguracją sezonu prezes PZN Apoloniusz Tajner. Te słowa sprawdzają się w Wiśle, choć dwukrotny triumfator Pucharu Świata nie znalazł jeszcze swojej optymalnej dyspozycji.

Im się jest wyżej, tym trudniej zrobić kolejny krok. Nawet robiąc ten krok, to są to minimalne różnice. Myślę, że całość – jako grupa – zrównaliśmy się poziomem. I bardzo dobrze, że zrównaliśmy się do tego najlepszego, a nie w drugą stronę – tłumaczył Kubacki.

Pytany o przygotowanie skoczni zawodnik wskazał na problem z zeskokiem. Było nierówno – zauważył.

Trochę to przeszkadzało, ale też wydaje mi się, że nie było to gorzej niż w zeszłym roku. Ekipa pewnie trochę popracuje jeszcze przez noc i jutro do południa, a zeskok będzie coraz lepiej wyglądał – mówił.

Początek sobotniego konkursu drużynowego w Wiśle o godz. 16.00.

Sport.RIRM

drukuj