Znowu chcą nie dać?

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Małgorzata Goss

Przewodniczący KRRiT Jan Dworak, rozwodząc się nad tym, że rzetelność procedur konkursowych Krajowej Rady potwierdziły sądy, powiedział: „Nie wątpię, że i ten proces [tj. konkurs o ostatnie cztery miejsca na MUX-1 – przyp. red.] będzie przez sądy kontrolowany…”. Jak to rozumieć?

– Może te słowa wyszły przewodniczącemu z podświadomości? Być może już zaplanowali, żeby nie dać koncesji Telewizji Trwam? Tym bardziej że z Krajowej Rady zostały skierowane do nas pewne pisma. Gdy zobaczyliśmy te pytania, powiedzieliśmy sobie: Aha, planują nie dać! Widzimy to bardzo jasno. Jeden z księży emerytów opowiadał mi ostatnio, jakie to za komunizmu stosowano szykany, ale on wtedy szedł z ludźmi protestować pod komitet. A teraz nie ma do kogo się odwołać.

Jan Dworak podkreślił również, że to, czy dany nadawca otrzyma koncesję, nie zależy wyłącznie od Krajowej Rady. „Wiele zależy od nadawców…” – powiedział.

– My złożyliśmy wszystko, co jest potrzebne. Co do finansów – mamy zapewnione finansowanie. Całkowicie pewne finansowanie. Nie ma żadnych wątpliwości. Całe to zachowanie Krajowej Rady, ale i prezydenta, bo przecież przewodniczący Dworak i członek KRRiT Krzysztof Luft to ludzie wskazani do Rady przez prezydenta, co to znaczy?! Dla mnie to jest przerażające, że władza zachowuje się tak, jakby Polska była ich prywatną własnością, z którą mogą robić, co tylko chcą. Prywatne ranczo, a nie Ojczyzna wszystkich Polaków.

Krajowa Rada nie podała kryteriów konkursu, więc teraz może wypytywać nadawców, o co chce, nawet o sprawy niezwiązane z tym postępowaniem, bo żadne kryteria jej nie wiążą.

– Są to pytania, które wskazują, że chcą zrobić wszystko, aby nam nie dać miejsca na MUX-1. Wypowiedź przewodniczącego padła, jak sądzę, mimowolnie. Tym bardziej że przywołał też korzystny dla KRRiT wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego, gdzie sędzia, który go ogłosił, sam przyznał, że nie czytał dokumentów, bo jak wyjaśnił, tych wszystkich papierów jest tak dużo, kto by to wszystko przestudiował. I mimo to sąd uznał, że Krajowa Rada ma rację! Przewodniczący nie wspomniał natomiast o zdaniu odrębnym jednego z sędziów, który przeczytał jednak te dokumenty i dzięki temu skrupulatnie wypunktował poważne naruszenia prawa ze strony KRRiT. Teraz sprawa jest w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Dworak oświadczył, że „osobiście wątpi”, aby NSA zmienił werdykt sądu wojewódzkiego.

– Wygląda na to, że sprawa jest ustawiona. Ja tu odwołuję się do uczciwych Polaków, do wierzących i niewierzących. Brak wolności słowa to totalitaryzm lub oligarchia. To jest zawsze działanie wbrew demokracji.

Krajowa Rada w praktyce decyduje o tym, do jakich treści oraz informacji Polacy będą mieli dostęp, a do jakich nie.

– Tu chodzi o wpływanie na umysły ludzkie, na sposób myślenia. Nie na darmo mówi się, że media mogą być „pożeraczami mózgów”. Dzisiaj w Polsce bardzo często brakuje w mediach prawdziwego dialogu, są tylko pozory i manipulacja. W dyskusjach społecznych dobiera się rozmówców tak, aby było kilku na jednego, który myśli w sposób prawy, zaś redaktor prowadzący zamiast moderować, staje się stroną. Ten „zamknięty system” tworzą decydenci, rządzący. W myśl zasady: wy macie rację, ale my mamy władzę! Jeden z wodzów powiedział kiedyś, że zwycięzcy nikt nie pyta o rację… Tu idzie wojna o ludzkie umysły, o ludzkie dusze! Ta wojna idzie przez media. W ramach cyfryzacji ci, którzy na początku posiedli media, stają się jeszcze większą potęgą. Nam będą najwyżej stwarzać pozory demokracji. Pan Solorz ma 13 miejsc na multipleksie – 5 dostał od Krajowej Rady, a 8 sobie dodatkowo kupił. I zabiega o następne. I tenże Solorz daje miejsce na satelicie Telewizji Republika. Mam wątpliwości, co to jest? Może tam pracują też uczciwi ludzie, ale pamiętajmy – tyle mają wolności, ile własności. Tu chodzi nie tylko o wolność słowa, ale i wolność religijną. Ponad 90 proc. katolików może nie otrzymać nawet jednego miejsca na multipleksie! A potem ludzie sami będą występowali przeciwko własnej wolności, bo do tego stopnia można zmanipulować człowieka.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj