fot. PAP/EPA

Włochy: 150 tys. osób na spotkaniu Papieża z przedstawicielami Drogi Neokatechumenalnej

Około 150 tys. przedstawicieli Drogi Neokatechumenalnej uczestniczyło w sobotę w spotkaniu z papieżem Franciszkiem na przedmieściach Rzymu. Na obchodach 50-lecia były grupy z Polski na czele z księdzem kardynałem Kazimierzem Nyczem i księdzem biskupem Zbigniewem Kiernikowskim.

W spotkaniu na Tor Vergata udział wzięli reprezentanci Drogi Neokatechumenalnej ze 134 krajów wraz z 90 biskupami. Zorganizowano je na placu Jana Pawła II, gdzie polski papież w 2000 roku przewodniczył Światowym Dniom Młodzieży.

W swym wystąpieniu Franciszek powiedział, że aby głosić świadectwo, potrzebne jest „wyrzeczenie”.

„Jedynie Kościół, który wyrzeka się świata, dobrze głosi Pana. Tylko Kościół uwolniony od władzy i pieniędzy, wolny od triumfalizmów i klerykalizmów głosi w wiarygodny sposób świadectwo, że Chrystus wyzwala człowieka” – mówił Papież.

Podkreślił następnie: „Ten, kto z miłości do Niego uczy się wyrzeczenia rzeczy, które przemijają, obejmuje ten wielki skarb: wolność. Nie jest już więcej uwikłany w swoje przywiązania, które zawsze domagają się czegoś więcej, lecz nigdy nie dają spokoju”.

Franciszek przestrzegał wiernych: „Trzeba uważać, by nie dyktować kroku innym”. Należy natomiast, jak wyjaśnił, „towarzyszyć i czekać, pamiętając, że krok drugiego nie jest taki sam, jak mój”.

„Tak, jak w życiu, nikt nie ma dokładnie takiego samego kroku, jak druga osoba, tak również jest w wierze i w misji: idzie się razem nie izolując się i nie narzucając innym swojego kierunku marszu” – oświadczył Papież.

Zaznaczył, że w Kościele nie można „uciekać do przodu” ani „narzekać na tego, kto ma wolniejsze tempo”.

„Jesteśmy pielgrzymami, którzy w towarzystwie braci towarzyszą innym braciom; dobrze jest robić to osobiście, z troską i szacunkiem dla drogi każdego i bez wymuszania niczyjego rozwoju” – mówił Ojciec Święty.

Misją, jak wyjaśnił Franciszek, jest to by być uczniami Jezusa; a zaczyna się ona od „pokornego Kościoła”. Ta misja, dodał, to nie są „skrócone podróże” ani takie „ze zwrotem kosztów”. To jest „wyjście na drogi świata” – oświadczył Papież.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj