Dziękujemy, że byłeś i że jesteś!

Druga rocznica narodzin dla Nieba Ojca Świętego Jana Pawła II

Umiłowany Ojcze Święty,

nasza wiara mówi nam, że dziś, tam w Niebie, jesteś w pełni szczęśliwy. Cieszysz się radością wszystkich świętych – ludzi, którzy pomimo zawiłości tego świata ocalili swe życie dla wieczności. Kościół, który ukochałeś i któremu przewodziłeś przez niemal 27 lat, już wkrótce ogłosi Cię szczególnym wzorem i orędownikiem u Boga dla każdego człowieka. Twe ścieżki, którymi kroczyłeś po ziemi, okazały się pewną drogą do Nieba.


Najdroższy nasz Ojcze,


jednak musimy się przyznać, że choć minęły dwa lata, nasze ludzkie serca tęsknią za Tobą. Tę tęsknotę i tę łzę, którą wyzwala godzina 21.37, zamykamy dziś w modlitwie. Usłysz nas i uwierz, że wbrew naszym słabościom staramy się być pokoleniem Jana Pawła II. Pokoleniem, które w Ewangelii szuka rozwiązań, które w miłosierdziu Boga widzi ratunek, które w drugim człowieku widzi bliźniego, dla którego cywilizacja życia to jedyna szansa na szczęśliwą przyszłość ludzkości.


Przepraszamy!


Dziś złowieszczo mówi się o nowej wojnie, a przecież z powodu starych nie przestaje jeszcze płynąć krew. A Ty tak stanowczo podkreślałeś, że wojna to porażka ludzkości. Nieliczni Cię wówczas słuchali… Tak dziś żal.

Uczyłeś nas o miłosierdziu, a u nas kamienuje się nawet biskupów. Wołałeś: brońcie życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, a Twoja Ojczyzna boi się stać historycznym znakiem dla świata, który uległ już tak bardzo cywilizacji śmierci.

Tyle dla nas zrobiłeś przez całe swe życie, kochałeś każdego człowieka, kochałeś swój Naród. Tyle jest znaków, tyle świadectw, że Bóg wysłuchuje Twego orędownictwa i obdarza obficie łaskami. Tak. Życie Twoje się zmieniło z ziemskiego w wieczne, a o nas nie zapomniałeś. Tylko czy my o Tobie tak naprawdę pamiętamy, czy chcemy mierzyć Twoją nauką naszą mowę, myśli i uczynki? Czas na rachunek sumienia…


Krzyż drogą do Nieba


To najtrudniejsza nauka, której dałeś świadectwo, szczególnie w ostatnich tygodniach i dniach swego ziemskiego życia. W cierpiącym Papieżu dostrzegliśmy samego Chrystusa. I tak oto Twoje pragnienie się spełniło. Ty zawsze, gdy wszystkie oczy zwrócone były na Ciebie, wskazywałeś na Odkupiciela Człowieka Jezusa Chrystusa, którego nazwałeś ośrodkiem wszechświata i historii. Uczyłeś nas, że trzeba przeto, abyśmy wszyscy spotkali się i zjednoczyli wokół Chrystusa, przez którego najpełniej objawił się Bóg. Kto próbuje mówić o Janie Pawle II bez Chrystusa i bez Krzyża, okłamuje siebie i innych.

Daj nam, Ojcze Święty, taką wiarę, aby krzyż naszych codziennych obowiązków, krzyż choroby, sędziwego wieku, nie dociskał nas do ziemi. Pragniemy uczyć się takiej miłości, której nie zachwieje niesprawiedliwość i knowania nieprzyjaciół. Oby nigdy nie opuszczała nas nadzieja, płynąca ze słów „nie lękacie się”.

Janie Pawle II,

błogosławiony i święty!

Żyjesz w naszych sercach, przemieniaj je nieustannie na bardziej Chrystusowe. Polecaj nas Matce Najświętszej, której cały się oddałeś. Jesteśmy Twoi!

Sławomir Jagodziński



drukuj