fot. PAP/Tytus Żmijewski;

Znamy przyczyny tragedii na bydgoskiej uczelni

Komisja uczelniana przedstawiła raport dotyczący tragedii na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy. Wynika z niego, że to brak wyobraźni i niefrasobliwość wielu osób doprowadziły do tragedii podczas otrzęsin. Dokument trafił już do resortu nauki i szkolnictwa wyższego.

Do tragedii doszło w nocy z 14 na 15 października. W łączniku pomiędzy dwoma budynkami, w których odbywała się impreza, skupiło się wiele osób. W pewnym momencie wybuchła panika, podczas której ludzie zaczęli się tratować. Spośród poszkodowanych dwie osoby zmarły: 24-letnia studentka i 19-letni student. W szpitalu przebywa jeszcze studentka, której stan jest ciężki.

Najistotniejszą przyczyną zdarzenia były zamknięte drzwi, które uniemożliwiały przejście pomiędzy budynkami po chodniku na zewnątrz. Dzień po zdarzeniu na Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy przyjechała minister nauki i szkolnictwa wyższego, która zwróciła się do rektora uczelni o powołanie nadzwyczajnej komisji.

Po dwóch tygodniach, liczący 10 stron raport, został sporządzony. Znalazły się w nim informacje dotyczące przygotowania i przebiegu imprezy, a także przyczyn tragedii i tego, co zrobić, aby nieszczęście się nie powtórzyło.

W imprezie brało udział ponad tysiąc osób. Według wstępnych wyników sekcji zwłok ofiar tragedii przyczyną zgonu studentki było uduszenie po unieruchomieniu klatki piersiowej, a studenta – niedotlenienie mózgu spowodowane uciskiem na klatkę piersiową. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

Tv Trwam news/ RIRM

drukuj