fot. twitter.com

Zarząd PO zdecyduje dziś ws. S. Gawłowskiego

Członkowie zarządu Platformy Obywatelskiej zajmą się dziś sytuacją swojego partyjnego kolegi Stanisława Gawłowskiego. Zdecydują m.in. czy aresztowany poseł zachowa swoje dotychczasowe funkcje w partii.

Poseł Gawłowski jest sekretarzem generalnym PO i szefem zachodniopomorskich struktur Platformy. W niedzielę szczeciński sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Poseł usłyszał 5 zarzutów, w tym 3 o charakterze korupcyjnym. Chodzi o okres, kiedy pełnił urząd wiceministra ochrony środowiska za rządów PO-PSL. Stanisław Gawłowski miał m.in. przyjąć wtedy łapówkę w kwocie 175 tys. zł.

Platforma broniąc polityka argumentuje, że cała sprawa ma charakter polityczny. Politolog dr Lucyna Kulińska nie dziwi się, że PO próbuje w ten sposób odwracać uwagę od sprawy.

– Paradygmatem czasu rządów Platformy było to, że „bogać się, kto może, pierwszy milion trzeba ukraść”. Wszyscy prawie byli tam w taki czy inny sposób umoczeni w te sprawy, ponieważ taka zasada jakby obowiązywała, że branie pieniędzy, lobbowanie to jest coś jak najbardziej normalnego i nikogo niedziwiącego. Dzisiaj prawie każdy z członków Platformy musi sam zrobić sobie rachunek sumienia i obawiam się, że wyjdzie na to, że wielu z nich dojdzie do wniosku, że zawsze się coś przeciwko nim znajdzie – komentuje politolog.

Nad losem Stanisława Gawłowskiego władze PO debatowały już w poniedziałek na nadzwyczajnym posiedzeniu w Szczecinie. Po nim lider ugrupowania Grzegorz Schetyna poinformował, że aresztowany poseł oddał się do dyspozycji władz Platformy.

We wtorek z koeli mec. Roman Giertych, obrońca Gawłowskiego, złożył do szczecińskiego sądu zażalenie na decyzję o tymczasowym areszcie wobec polityka.

 

RIRM

drukuj