fot. PAP/Leszek Szymański

Zapisy ws. zdrowia prokreacyjnego w najnowszym NPZ

W najnowszym projekcie Narodowego Programu Zdrowia znalazły się zapisy dotyczące poprawy zdrowia prokreacyjnego. Prowadzona ma być m.in. działalność edukacyjna w tym zakresie.

Zapowiedział to w ubiegłym roku minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Ocenił, że sprawa niepłodności Polaków była postrzegana przez poprzedni rząd tylko w kontekście zapłodnienia pozaustrojowego, co – jak zaznaczył – było błędem.

Przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów „Primum Non Nocere” Adam Sandauer zwraca uwagę, że zapisy, które znalazły się w Narodowym Programie Zdrowia są elementem szerszej polityki.

– Polityki, która ma polegać na tym, żeby ilość Polaków się nie zmniejszała. Żeby nie było takie sytuacji, która powstała w krajach Europy Zachodniej. Staje się ona kontynentem starych ludzi. Żeby było jednak tak, że za parędziesiąt lat będzie miał, kto pracować na renty na emerytury, na opiekę zdrowotną. Bardzo dobrze, że prowadzi się taką politykę, żeby matki chciały mieć dzieci, żeby dzieci miały jak funkcjonować. Nic dodać, nic ująć tylko się cieszyć, że tego typu polityka będzie miała miejsce. Sytuacja, w której Polaków jest coraz mniej i coraz mniej się rodzi nie świadczyła dobrze o kraju. Świadczyła o tym, że ludzie nie chcą mieć dzieci, że chcą wyjeżdżać. Jak ten trend odwrócimy to tylko należy się z tego cieszyć – mówi Adam Sandauer.

Narodowy Program Zdrowia jest wydawany na podstawie ustawy o zdrowiu publicznym. Pierwszy NPZ obejmie lata 2016-2020.

W projekcie przygotowanym jeszcze przez poprzednie kierownictwo resortu określono pięć celów operacyjnych. Dotyczyły one zdrowego odżywiania, zdrowia psychicznego, zdrowia osób starszych, ograniczenia stosowania używek oraz narażenia na środowiskowe i biologiczne czynniki ryzyka.

RIRM

drukuj