fot. PAP

Zamknie ścianę w kopalni Piekary

Po wczorajszych wstrząsach w kopalni „Piekary”, gdzie rannych zostało trzech górników, Kompania Węglowa zdecydowała o zamknięciu jednej z dwóch ścian wydobywczych w tej kopalni. Oznacza to przeniesienie ponad 600 górników do innych kopalń spółki.

– Wczorajsze wstrząsy w kopalni „Piekary” przyspieszyły decyzje zarządu Kompanii Węglowej i dyrekcji dotyczące skoncentrowania wydobycia w tym zakładzie wydobywczym tylko na jednej ścianie. Zdarzenie to przyspieszy również przeniesienie ponad 600 pracowników z „Piekar″ do innych kopalń – poinformował wiceprezes Kompanii Marek Uszko, koordynujący prace zarządu spółki.

Przedstawiciele Kompanii tłumaczą, że wstrzymanie wydobycia w rejonie środowych wstrząsów, z których najsilniejszy miał siłę prawie 3 stopni w skali Richtera, wiąże się z dużym zagrożeniem tąpaniami, które przekracza wcześniejsze prognozy. Eksperci uznali, że kontynuowanie wydobycia byłoby niebezpieczne dla pracującej tam załogi.

Wstrząs, którego epicentrum było ok. 700 m pod ziemią, sprawił, że do szpitali trafiło trzech górników z licznymi potłuczeniami i złamaniami. Dwaj inni, którzy byli w zagrożonym rejonie, po badaniach w szpitalu zostali zwolnieni do domu.

Kopalnia „Piekary″ należy do najmniejszych zakładów wydobywczych Kompanii Węglowej. Wiosną tego roku, w związku z generowanymi przez zakład stratami i wysokimi kosztami produkcji, zarząd Kompanii przygotował dla kopalni program naprawczy, zakładający m.in. stopniowe ograniczanie wydobycia węgla i przenoszenie części górników do innych kopalń spółki. Dotychczas w ten sposób miejsce pracy zmieniło ok. 350 górników.

Teraz – w związku z wcześniejszym zatrzymaniem jednej z dwóch ścian wydobywczych – do okolicznych kopalń przeniesionych będzie kolejnych ponad 600 górników. Docelowo, aż do wyczerpania węgla, w kopalni ma być eksploatowana jedna ściana wydobywcza, przy zatrudnieniu ponad 1,2 tys. osób. Jeszcze wiosną tego roku zakład zatrudniał ok. 2,7 tys. pracowników.

Zarząd Kompanii przygotowuje program restrukturyzacji spółki do 2020 r. Ma on być gotowy w drugiej połowie listopada. Zakłada m.in. łączenie ze sobą kopalń (z 15 miałoby pozostać 8), ograniczenie zatrudnienia w administracji (przerost szacowany jest na ok. tysiąca osób) oraz redukcje zatrudnienia w drodze naturalnych odejść górników na emerytury i ograniczenie do minimum przyjęć nowych pracowników. Zarząd Kompanii zapewnia, że pracownicy dołowi oraz zatrudnieni w zakładach przeróbki węgla mają gwarancję zatrudnienia.

Kompania Węglowa to największa górnicza firma w Europie. Zatrudnia ok. 57 tys. osób w 15 kopalniach. Jej zdolności wydobywcze sięgają 40 mln ton węgla rocznie. W tym roku kopalnie spółki wydobędą ok. 34 mln ton węgla. Po trzech kwartałach tego roku firma zanotowała ok. 290 mln zł strat w związku ze spadkiem cen węgla, przy wysokim poziomie kosztów. Na przykopalnianych zwałach leży ok. 5,5 mln niesprzedanego ton węgla.

PAP/RIRM

drukuj