PAP/EPA

Wybory prezydenckie i parlamentarne w Turcji

Faworytami wyborów prezydenckich i parlamentarnych w Turcji są urzędujący obecnie Recep Tayyip Erdogan i jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju. Niewykluczone jednak, że dojdzie do niespodzianek.

O urząd prezydenta ubiegać będzie się sześcioro kandydatów. Według sondaży obecny prezydent nie uzyska wymaganego poparcia w I turze. Potrzebna będzie II, w której stoczy walkę z  Muharremem Ince z Partii Ludowo-Republikańskiej.

Jeśli mowa o wyborach parlamentarnych, startuje w nich 10 partii politycznych, w tym dwa bloki koalicyjne.

Niedzielne wybory są dla Turcji wyjątkowo ważne m.in. dlatego, że będą pierwszymi po zmianie systemu politycznego – mówi politolog dr Robert Alberski.

Waga tych wyborów wynika także z tego, że po ich rozstrzygnięciu w Turcji wejdzie w życie istotna zmiana konstytucji dotycząca sposobu sprawowania władzy. Właściwie można powiedzieć, że Turcja stanie się państwem, w którym będą obowiązywać rządy prezydenckie. Bardzo ważne jest więc to, kto tym prezydentem zostanie. W jakimś sensie prezydent Erdogan napisał tę konstytucję dla siebie. Natomiast sytuacja dziś wygląda tak, że po raz pierwszy od dłuższego czasu zwycięstwo Erdogana i jego partii wcale nie jest takie pewne – wskazuje dr Alberski.

Nadchodzące w Turcji wybory pierwotnie miały odbyć się w listopadzie 2019 r. Recep Tayyip Erdogan postanowił je jednak przyspieszyć. Uzasadnił to koniecznością szybkiego przejścia na system prezydencki. W ocenie ekspertów powodem była jednak pogarszająca się sytuacja gospodarcza i polityczna.

Startujące w wyborach partie opozycyjne są przeciwne temu systemowi. Obiecują, że jeśli wygrają, przywrócą w Turcji demokrację parlamentarną.

RIRM

drukuj