fot. PAP/EPA

Samobójczy zamach w Turcji

Dziś w tureckim Stambule doszło do samobójczego zamachu. 10 osób zginęło, a 15 zostało rannych. Premier Turcji Ahmet Davutoglu poinformował, że wszyscy zabici to cudzoziemcy. Zamachu dokonał członek Państwa Islamskiego.

Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier powiedział, że zginęło co najmniej ośmiu Niemców, a dziewięciu jest poważnie rannych.

Do wybuchu doszło między świątynią Haga Sophia a Błękitnym Meczetem. Należą one do najpopularniejszych atrakcji turystycznych Stambułu.

Dr Marcin Szydzisz z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego wskazuje, że miejsce wybrane na zamach było nieprzypadkowe.

– To ma ogromne znaczenie, po pierwsze dla rozwoju turystyki w Turcji. Ten kraj czerpie duże dochody z turystyki i to wydarzenie prawdopodobnie będzie oddziaływać na ilość turystów. Poza tym, fakt, że ten zamachowiec pochodził z „państw trzecich” wywołuje u ludzi percepcję, że oto ten region zaczyna być niebezpieczny. Po drugie, należy się zastanowić na ile to wpłynie na stabilność rządów tureckich. Obecne władze próbowały przekonać społeczeństwo, że bezpieczeństwo jest tym kluczowym elementem, o który będą zabiegać – oznajmił Marcin Szydzisz.

Premier Turcji zapowiedział, że władze znajdą wspólników zamachowca samobójcy i przykładnie ich ukarzą. Zapewnił też o dalszej walce z Państwem Islamskim.  Na razie do zamachu nie przyznała się żadna organizacja.

RIRM

drukuj