fot. Paweł Palembas

Większość sejmowa obojętna wobec przyszłości polskich Lasów Państwowych

Sejm nie zajmie się obywatelskim wnioskiem o referendum ws. przyszłości Lasów Państwowych i polskiej ziemi. Za wprowadzeniem projektu ustawy do porządku obrad izby zagłosowało 202 posłów, przeciwko było 240. Od głosu wstrzymało się 4 parlamentarzystów.

Zobacz jak głosowali posłowie [wyniki]

Przed głosowaniem nowa marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska wykazała się nieznajomością projektu. Stwierdziła, że jego autorem jest Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Jan Szyszko, były minister środowiska, mówi, że to nie koniec akcji w obronie Lasów Państwowych i polskiej ziemi.

– W te chwili akcja podpisów trwa dalej. Na następnym posiedzeniu Sejmu złożę wniosek o rozpatrzenie tego punktu na jeszcze kolejnym posiedzeniu Izby. Dzisiaj zupełnie bezpodstawnie był postawiony ten wniosek. To nie Prawo i Sprawiedliwość go złożyło. PiS wspomaga nas w tej akcji. To jedyny klub, który wspomaga nas w akcji obrony polskiej ziemi i polskich lasów. Wniosek natomiast złożyli obywatele, którzy upoważnili mnie do tego, abym taki wniosek złożył – powiedział prof. Jan Szyszko.

Pod wnioskiem referendalnym podpisało się 2 mln 800 tys. Polaków, którzy już ponad rok czekają na jego rozpatrzenie.

Od 2016 r. obcokrajowcy będą mieli nieograniczoną możliwość wykupu polskiej ziemi. Renegocjacja traktatu mogłaby to czasowo powstrzymać.

Od przyszłego roku Lasy corocznie będą wpłacać do państwowej kasy 2 proc. wartości sprzedanego drewna. Tę sytuację także mogłoby zmienić referendum, w którym obywatele dostaliby szansę opowiedzenia się za powrotem do wcześniejszego funkcjonowania Lasów Państwowych.

RIRM

drukuj