fot. PAP/Tomasz Gzell

Sejm uchwalił kontrowersyjną rządową ustawę o in vitro

W Sejmie uchwalono rządową ustawę o in vitro. Za jej przyjęciem głosowało 261 posłów, przeciwko było 176 posłów, a sześć osób wstrzymało się od głosu.

Sejm uchwalił kontrowersyjną rządową ustawę o in vitro

ZOBACZ JAK GŁOSOWALI POSŁOWIE [wyniki].

Wcześniej odrzucono wszystkie poprawki oraz wnioski mniejszości. Politycy prawicowej opozycji  chcieli wprowadzenia możliwości stosowania in vitro wyłącznie przez małżeństwa.

Postulowali również o ograniczenie liczby zapładnianych komórek jajowych. Chcieli także wprowadzenia przepisów karnych za tworzenie zarodków poza organizmem kobiety.

Poseł Tomasz Latos, szef sejmowej Komisji Zdrowia, po głosowaniu powiedział, że lista konserwatystów w PO i PSL- u kurczy się coraz bardziej.

Nie trafia do nich żaden argument. Nawet taki, że zarodek ludzki to nie jest grupa komórek. To jest organizm ludzki z którego później powstaje taki człowiek jak my wszyscy. Temu faktowi nie zaprzecza nikt, nawet w tych krajach, gdzie jest aborcja na życzenie. Nawet tam, nikt nie przeczy, że zarodek jest organizmem. Nikt tam nie mówi, że zarodek to grupa komórkowa. Jeżeli zarodek to grupa komórek, to boję się, co będzie, jeżeli PO i PSL będą dalej rządzić, co dalej będzie się próbowało robić z tą grupą komórek – powiedział poseł Tomasz Latos.

Poseł Marzena Wróbel podkreślała, że ustawa uderzy w ład etyczny. Zwróciła także uwagę na zbyt niskie kary za eksperymenty na człowieku.

– Dlaczego ta ustawa zakłada tak symboliczne kary dla tych wszystkich hochsztaplerów, którzy będą chcieli tworzyć chimery, hybrydy, którzy będą chcieli pobierać komórki rozrodcze z ludzkich zwłok, albo wręcz klonować człowieka. Kary za tego typu praktyki są, co najmniej symboliczne. To powinna być przynajmniej kara wieloletniego więzienia i dożywotnie odebranie praw do wykonywania zawodu – zaznaczyła poseł Marzena Wróbel.

To bardzo zły dzień dla ochrony życia – ocenił poseł Jan Dziedziczak z PiS-u.

To jest jedna z najgorszych ustaw w całej Europie. Kiedy analizowaliśmy przepisy wychodziło, że jest to jedna z najbardziej liberalnych ustaw w całej UE. To jest wstyd. W kraju Jana Pawła II mamy najgorszą ustawę dotyczącą in vitro. Tak naprawdę człowiek w tej ustawie się nie liczy, człowiek jest w niej tylko zlepkiem komórek i tak naprawdę mamy dopuszczone in vitro bez prawie żądnych zahamowań. To jest bardzo niedobre. Dzisiaj, w skali ochrony życia, jest to bardzo zły dzień – mówi Jan Dziedziczak.

Ustawa otwiera furtkę m.in. dla homoseksualistów – zaznacza Rafał Dorosiński, ekspert Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Będą to mogły być nie tylko małżeństwa, ale osoby żyjące w związkach nieformalnych, osoby samotne, nawet pary osób homoseksualnych. Co więcej, nawet osoby cierpiące na różne schorzenia psychiczne. One też będą mogły skorzystać z tej procedury, ponieważ to nie będzie w żaden sposób badane. Przypomnę, że np. przy procedurze adopcji, osoba, która ubiega się o adoptowanie dziecka podlega odpowiednim badaniom i sprawdzaniu tego, czy się nadaje do sprawowania opieki nad dzieckiem. Tutaj z taką procedurą nie będziemy mieć do czynienia – zaznacza Rafał Dorosiński.

Podczas czwartkowego głosowania odrzucona została także propozycja ograniczenia liczby zapładnianych komórek jajowych oraz wprowadzenia przepisów karnych za tworzenie zarodków poza organizmem kobiety.

Ustawa wbrew nazwie nie zajmuje się leczeniem niepłodności. Nie wspomina bowiem w ogóle o naprotechnologii, która odpowiada na ten problem.

Teraz projekt trafi do Senatu.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj