fot. PAP/Adam Warżawa

VII Polsko-Niemieckie Forum Związków Zawodowych

Podpisanie wspólnej deklaracji w sprawie pracowników delegowanych – to najważniejszy punkt kończącego się dziś w Gdańsku VII Polsko-Niemieckiego Forum Związków Zawodowych. W dyskusji uczestniczyli m.in. przedstawiciele „Solidarności”, OPZZ-u oraz Federacji Niemieckich Związków Zawodowych.

Forum jest odwzorowaniem spotkań niemieckich i francuskich związkowców. W tym roku odbywa się już po raz siódmy – tłumaczy przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda.

– Przyjęliśmy sześć lat temu tę samą zasadę, żeby po sąsiedzku porozmawiać o sprawach pracowniczych, związkowych i dlatego ta współpraca trwa od siedmiu lat, bo jest to już siódme forum – wskazuje Piotr Duda.

W dyskusji udział wzięli przedstawiciele Federacji Niemieckich Związków Zawodowych. Uczestnicy spotkania rozmawiali m.in. o sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce i w Niemczech, przyszłości Europy po Brexicie, a także polityce Unii w sprawie uchodźców.

– Podczas tego forum będziemy rozmawiać także o trudnych, kłopotliwych sprawach. Tak wyglądają relacje nacechowane autentyczną przyjaźnią, że porusza się także trudne tematy – podkreśla Markus Schlimbach, przewodniczący Międzyregionalnej Rady Związków Zawodowych Łaba-Nysa.

Głównym punktem forum było podpisanie listu skierowanego do unijnej komisarz ds. transportu. Związkowcy apelują o zmiany, które korzystnie wpłyną na wynagrodzenia dla pracowników delegowanych.

– W ramach Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (gdzie wszystkie trzy polskie centrale reprezentatywne są tam członkami) podejmujemy rozmowy , by warunki zatrudnienia i stawki wynagrodzenia w przedsiębiorstwach wielonarodowych, czyli tych, które mają swoją siedzibę w Niemczech lub w Polsce, były takie same – zaznacza Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Najwyższy czas, by polskie firmy przestały konkurować z przedsiębiorstwami europejskimi tylko kosztami wynagrodzeń – mówi przewodniczący Solidarności Piotr Duda.

– Czas najwyższy konkurować czymś innym, czyli marżą, kosztami organizacyjnymi i pracy, a niekoniecznie kosztami wynagrodzeń, dlatego czas najwyższy zmierzyć się z tym. Chodzi o to, żeby płaca minimalna obowiązywała każdego pracownika w danym kraju, w którym pracuje – zwraca uwagę Piotr Duda.

W liście skierowanym do unijnej komisarz ds. transportu polscy i niemieccy związkowcy wskazują, że wszyscy zatrudnieni wykonujący pracę z Niemczech mają prawny tytuł do płacy minimalnej, niezależnie od tego skąd pochodzą.  Stanowisko to jest rozbieżne z tym, które obrał polski rząd oraz właściciele firm przewozowych. Jak wskazują, płaca minimalna da pracowników delegowanych może pogrążyć wiele polskich firm. Sobota jest ostatnim dniem rozpoczętego wczoraj forum.


TV Trwam News/RIRM

drukuj