fot. PAP/Jacek Turczyk

Ulicami Warszawy przeszedł ósmy Orszak Trzech Króli

Już po raz ósmy przeszedł ulicami Warszawy Orszak Trzech Króli. W tym roku po raz pierwszy do orszaku dołączył prezydent RP. Orszak to tradycyjny element obchodów Święta Objawienia Pańskiego, zwanego świętem Trzech Króli.

W tym roku ulicami Warszawy przeszły nawet dwa orszaki. Pierwszy wyruszył Traktem Królewskim – z Placu Zamkowego na pl. Piłsudskiego. Drugi odbył się na warszawskim Targówku. Obydwa orszaki zorganizowała Fundacja Orszak Trzech Króli; oba przygotowały szkoły katolickie i lokalna społeczność.

Na Trakcie Królewskim Trzej Królowie – Kacper VIII (symbolizujący Europę, na czele orszaku czerwonego), Melchior VIII (symbolizujący Azję na czele orszaku zielonego) oraz Baltazar VIII (symbolizujący Afrykę na czele orszaku niebieskiego) wraz z towarzyszącymi im orszakami dwórek, rycerzy i wojowników poprowadzili przybyłych do Stajenki w poszukiwaniu Jezusa. Król afrykański jechał na wielbłądzie, król azjatycki na chińskim smoku, król z Europy na koniu.

Na czele orszaku szła Gwiazda; tuż za nią przewodniczący orszakowi metropolita warszawski ks. kard. Kazimierz Nycz. Hierarcha rozpoczął orszak w samo południe modlitwą Anioł Pański.

Tradycyjnie na trasie odgrywano sceny tematyczne: dialog z Aniołem Bożym, Walkę Aniołów ze Złem, scenkę na dworze Heroda. Na wysokości Pałacu Prezydenckiego po raz pierwszy w ośmioletniej historii do orszaku dołączył prezydent RP Andrzej Duda z małżonką.

Orszak przybył do stajenki usytuowanej na pl. Piłsudskiego. Kulminacyjnym momentem był pokłon Dzieciątku, złożony przez Trzech Króli.

W orszaku uczestniczyły tysiące wiernych, w większości zgromadzonych wzdłuż trasy. Całość zakończyła się wspólnym śpiewaniem kolęd oraz występem zespołu „Arka Noego”.

Hasłem ósmego Orszaku Trzech Króli było: „Nade wszystko miłosierdzie”. Orszak włączył się też w obchody przypadającej w tym roku 1050 rocznicy chrztu Polski. Z tej racji wzięły w nim udział postaci księcia Mieszko I i Dobrawy.

Zebrani na pl. Piłsudskiego obejrzeli na telebimie pozdrowienia papieża Franciszka, skierowane do uczestników orszaku przy okazji modlitwy Anioł Pański.

Na zakończenie uroczystości głos zabrał ks. kard. Kazimierz Nycz.

Bardzo potrzeba dzisiaj światu miłosierdzia, mówiła o tym siostra Faustyna w 1937-38 roku, mówił papież Paweł VI w czasie soboru, mówił przez 25 lat swojego pontyfikatu święty papież Jan Paweł II. Mówi to jeszcze głośniej i intensywniej papież Franciszek, który ogłosił obecny rok nadzwyczajnym, świętym rokiem miłosierdzia – powiedział ks. kard. Kazimierz Nycz, nawiązując do hasła orszaku.

Dodał, że właśnie uroczystość Trzech Króli jest „największym objawieniem Bożego miłosierdzia”.

– Tak jak jest jakiś wielki deficyt ludzkiego miłosierdzia we współczesnym świecie, tak jak jest deficyt wspólnoty we współczesnym świecie, tak przyjmijmy to, co mówi Chrystus, jako budowanie wspólnoty ludzkiej, dla której to wspólnoty Bóg stał się człowiekiem – mówił ks. kard. Nycz.

Podkreślał, że „Kościół ma wielki obowiązek łączyć między sobą kontynenty, łączyć narody, w imię tego samego zbawiciela”, a także „łączyć ludzi w obrębie narodów”. „Przez takie wydarzenia jak to dzisiejsze czynimy to” – zaznaczył.

Metropolita warszawski wyraził podziękowanie wszystkim, którzy wzięli udział w Orszaku, „na czele z panem prezydentem i jego małżonką”, a także tym, którzy przyczynili się do zorganizowania Orszaku.

6 stycznia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Kończy ono trwające od wigilii obchody Bożego Narodzenia. Uroczystość Trzech Króli obchodzona jest także jako dzień misyjny. Od 2011 r. 6 stycznia to dzień ustawowo wolny od pracy.

Święto Trzech Króli pozostało – zgodnie z nową formułą przykazań kościelnych, zatwierdzonych w 2003 r. przez Watykańską Kongregację Nauki i Wiary – jednym z niewielu świąt nakazanych, które są obchodzone w dzień powszedni. Katolicy mają w tym dniu obowiązek uczestnictwa we Mszy św. tak jak w niedzielę.

PAP/RIRM

drukuj