fot. PAP/EPA

Ukraina: referendum separatystów

Na wschodzie Ukrainy w obwodach donieckim i ługańskim trwa nielegalne referendum. Prorosyjscy separatyści dążą do odłączenia się od Ukrainy. Władze w Kijowie uważają głosowanie za nielegalne, podkreślają również, że jego wynik nie będzie miał żadnych następstw prawnych.

Władze Ukrainy oraz państwa zachodnie zapowiadają, że nie uznają wyników nielegalnego referendum. Kijów monitoruje głosowanie, ostrzega również, że wszyscy, którzy wspierają separatystów zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Kijów informuje o wielu nieprawidłowościach i nadużyciach prorosyjskich separatystów. Część kart do głosowania drukowana jest w lokalach wyborczych. Siły Ukraińskie zatrzymały również grupę separatystów z wypełnionymi kartami do głosowania.

– Około 100 tysięcy tak zwanych kart do głosowania z głosami za niepodległość republiki Donieckiej zostały przechwycone w Słowiańsku. Według list wyborczych na tym terenie jest 145 tysięcy wyborców. Terroryści i bandyci próbują fałszować wyniki tzw. referendum jeszcze przed jego rozpoczęciem – powiedział Pavlo Petrenko, Minister Sprawiedliwości Ukrainy.

Na terenie gdzie odbywa się głosowanie otwarto cztery razy mniej lokali wyborczych niż zwykle. Ustawiają się przed nimi duże kolejki.

Ci, którzy chcą zagłosować rejestrowani są na podstawie dowodów osobistych, ponieważ separatyści nie uzyskali dostępu do list wyborczych. Zablokowała je centralna komisja wyborcza.

 

 

TV Trwam News

drukuj