fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] Min. Wąsik o zatrzymaniach dyrektorów sądów: Był brak odpowiedniej kontroli nad sądownictwem

W miejscu, gdzie ludzie przychodzą po sprawiedliwość dochodzi do tego typu przekrętów – To pokazuje patologię w polskich sądach – mówił na antenie Radia Maryja w środowych „Aktualnościach dnia” Maciej Wąsik, zastępca ministra koordynatora służb specjalnych. Maciej Wąsik komentował ostatnie zatrzymań przez CBA dyrektorów sądów m.in. apelacji krakowskiej.

Jak przypomniał wiceminister, CBA zatrzymało dziesięciu (dwóch byłych, ośmiu obecnych) dyrektorów sądów – zarówno apelacyjnych, okręgowych jak i rejonowych. Sprawa dotyczy wyprowadzenia ponad 30 mln złotych z wielu sądów w apelacji krakowskiej i nie tylko.

„Oczywiście sprawa jest rozwojowa, bo chodzi o ogromny majątek, który był wyprowadzany na podstawie fikcyjnych transakcji z sądów” – mówił zastępca ministra koordynatora służb specjalnych.

Tak naprawdę chodziło o okradanie społeczeństwa i sądów, chodziło o duże pieniądze. W tej sprawie jest już zatrzymanych wiele osób, bo to nie tylko te dziesięć, które zatrzymało CBA w poniedziałek, ale już wcześniej odbyło się kilka realizacji. To jest duża sprawa, bo pokazuje, że w miejscu, gdzie ta czystość powinna być absolutna, gdzie ludzie przychodzą po sprawiedliwość (…) dochodzi do tego typu przekrętów. To pokazuje patologię w polskich sądach. Oczywiście nie chciałbym oskarżać wszystkich sędziów, ponieważ to byłoby nadużycie, natomiast był brak odpowiedniej kontroli nad sądownictwem w Polsce, można to śmiało powiedzieć – wskazał.

Gość Radia Maryja nawiązał również do patologii w wymiarze sprawiedliwości w czasie, kiedy rządy sprawowała koalicja PO-PSL. Jego zdaniem, można mówić o pewnym parasolu ochronnym. Jak wskazał: „w tym czasie to nie przestępcy dostawali duże wyroki, ale m.in. Mariusz Kamiński, ja. Staliśmy przed sądem, który dał nam trzy lata więzienia za to, że ścigaliśmy korupcję. To są bardzo czytelne sygnały”.

– Sprawa nie dotyczy tylko kwestii korupcyjnych, ale to przyzwolenie było przede wszystkim na przestępczość VAT-owską, która rozkwitła w owym czasie w sposób niezwykle dynamiczny. Chciałbym przypomnieć, że po uszczelnieniu (…) systemu mamy taką sytuację, że do budżetu państwa wpływa 25 mld złotych z podatku VAT więcej niż za ostatniego roku rządów PO-PSL. To są olbrzymie pieniądze, które gdzieś wcześniej ginęły, były wyprowadzane w różnych karuzelach, w różnych łańcuchach przez fikcyjne spółki, na podstawie fikcyjnych transakcji. Skala tego jest olbrzymia – powiedział.

Wiceminister zapytany o możliwość odzyskania wszystkich skradzionych pieniędzy odparł, że „wszystkich środków na pewno nie odzyskamy”. Dodał, iż jest przekonany, że teraz „ci, którzy liczyli na to, że obłowią się na przestępczości VAT-owskiej, zastanowią się dwa razy, zanim wystawią fałszywą fakturę, bo można na tym niezwykle stracić i całe ich majątki mogą zostać skonfiskowane przez Skarb Państwa”.

– Mam nadzieję, że uda się po prostu zminimalizować do takiego naprawdę marginesu tego typu przestępczość. Tak jak pokazuje praktyka i doświadczenie ostatnich lat, był to precedens olbrzymi – „hulaj duszo, piekła nie ma”, jak już ktoś wpadnie, to tak naprawdę Kodeks karno-skarbowy (przewiduje) do dwóch lat więzienia. W zasadzie to czasami opłacało się wyprowadzić jakieś pieniądze, stanąć przed sądem i dostać być może wyrok w zawieszeniu, grzywnę. Nie może być takiego przeświadczenia, że przestępstwo się opłaca – mówił Maciej Wąsik, zastępca ministra koordynatora służb specjalnych.

Całą rozmowę z wiceministrem Maciejem Wąsikiem w środowej audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [TUTAJ] 

RIRM

drukuj