fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] M. Jach: Polska musi przyglądać się rosyjsko-białoruskim manewrom Zapad-2017

Rosjanie usiłują obejść porozumienie NATO-Rosja w zakresie prowadzenia ćwiczeń – podkreślił poseł Michał Jach podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej zaznaczył, że Polska bardzo pilnie musi przyglądać się manewrom Rosji Zapad-2017, by zachować bezpieczeństwo na wschodniej flance NATO.

Wizytę w Polsce złoży w czwartek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Podczas dwudniowego pobytu odwiedzi poligon w Orzyszu, gdzie stacjonuje grupa bojowa wzmacniająca wschodnią flankę sojuszu NATO. [czytaj więcej]. 

Michał Jach przypomniał, że wzmocnienie wschodniej flanki NATO było niezwykle istotnym zadaniem realizowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę i rząd Prawa i Sprawiedliwości. Jednak, by do tego doszło, trzeba było jasno uświadomić politykom z naszych państw sojuszniczych NATO o zagrożeniu, jakie idzie z Rosji.

– Udało nam się przekonać polityków i sojusz solidarnie podjął decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO. To wielki sukces Polski, że NATO podjęło wysiłek organizacyjny, finansowy oraz stworzyło bojowe grupy batalionowe na wschodzie granicy NATO, które podnoszą bezpieczeństwo m.in. naszej ojczyzny (…). Cieszę się, że sekretarz generalny NATO przyjeżdża niemal natychmiast po tym, jak grupa batalionowa zlokalizowana na wschodzie Polski osiągnęła gotowość bojową – żeby przyjrzeć się i rozpoznać, jak wygląda szkolenie, działanie tej grupy, a także jak wygląda zagrożenie ze strony Rosji. Ta wizyta została zaplanowana w bardzo istotnym momencie. Data nie jest dobrana przypadkowo. Za dwa tygodnie Rosjanie rozpoczynają ćwiczenia Zapad-2017 i ta wizyta jest dopasowana właśnie do tych okoliczności – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W trzech białoruskich obwodach rozpoczęły się już pięciodniowe ćwiczenia przygotowawcze do manewrów Zapad-2017. Bierze w nich udział 2,5 tys. żołnierzy, 500 jednostek z Białorusi oraz Rosji. Takie manewry są niepokojące dla Polski i struktur NATO.

– Rosjanie w różny sposób usiłują obejść porozumienie NATO-Rosja w zakresie prowadzenia ćwiczeń. Takie porozumienie funkcjonuje już od ponad 30 lat. Zarówno członkowie NATO, jak i Rosja zobowiązali się, że wszelkie ćwiczenia angażujące ponad 12 tys. ludzi są zgłaszane drugiej stronie. Ta druga strona ma wtedy możliwość wysłania dowolnej ilości obserwatorów, ma prawo wglądu do dokumentów ćwiczeń tak, żeby współpraca NATO-Rosja była transparentna. Rosjanie od lat używają różnych „sztuczek”, aby omijać te przepisy, a po 2010 r. Władimir Putin szczególnie nasilił te ćwiczenia. Jako Polska, członek NATO, bardzo pilnie musimy przyglądać się tym ćwiczeniom, dowiadywać się o ich strategii i taktyce – akcentował przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Polityk zwracał uwagę, iż wszystkie prowokacje i łamanie przepisów ze strony Rosji nie są przypadkowe. To zaplanowane działania, które niosą w sobie kilka sygnałów.

– Po pierwsze, pokazywanie państwom bałtyckim, ze Rosja jest państwem, z którym musimy się liczyć, powinniśmy być w ich strefie wpływu (…). Po drugie, Rosjanie testują odporność państw natowskich na te prowokacje. Jeżeli „ujdą im one na sucho” – jestem przekonany, że będą próbowali kolejnych. NATO w sposób solidarny i jednomyślny powinno podejmować kontrakcje polityczne w postaci odpowiednich dokumentów – mówił gość Radia Maryja podczas „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z posłem Michałem Jachem dostępna jest [tutaj].

RIRM/TV Trwam News

drukuj