[TYLKO U NAS] W. Gadowski: Dopóki UE będzie uznawać wyższość Niemiec, dopóty będziemy atakowani

Dopóki w UE będzie dominować nurt neomarksistowski, dopóki w Europie będzie uznawana hegemonia Niemiec, państwa chorego ze względu na brak wolności, swobody wypowiedzi, dopóty będziemy atakowani – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja publicysta Witold Gadowski.

Sprawa Brexitu, niestabilna sytuacja w Katalonii, strajki we Francji, kryzys polityczny w Niemczech – w Europie dzieje się wiele. Unia Europejska w dalszym ciągu zajmuje się jednak reformą wymiaru sprawiedliwości w Polsce. To moment, w którym rządzący powinni pokazać, że u nas jest normalnie – wskazał Witold Gadowski.

– To wymaga odwagi przede wszystkim od rządzących, pójścia pod prąd. Przede wszystkim należałoby pokazać, że jesteśmy krajem o silnym fundamencie chrześcijańskim. Nie może być gwałcona wolność, bo jest ona podstawą katolicyzmu. Gdyby ktoś powiedziałby to na forum europejskim to miałoby to moc. Ale czy ktoś się odważy? – zaznaczył Witold Gadowski.

Ataki na Polskę będą trwały dopóty UE będzie uznawać wyższą w stosunku do innych państw pozycję Niemiec – stwierdził publicysta.

– Dopóki w UE będzie dominować nurt neomarksistowski, dopóki w Europie będzie uznawana hegemonia Niemiec, państwa chorego ze względu na brak wolności, swobody wypowiedzi, dopóty będziemy atakowani. Zmierzamy do zbudowania społeczeństwa europejskiego, zniszczenia narodów. Tylko Polska stoi temu na drodze, bo tylko Polska jest tak mocno krajem katolickim. Jesteśmy przeszkodą do ujednolicenia Europy – powiedział.

Niestabilna sytuacja ma miejsce także na Wschodzie. Rosjanie przejęli ukraińskie okręty i uwięzili żołnierzy za rzekome wkroczenie na wody terytorialne Federacji Rosyjskiej.

– Nie dziwi mnie to, bo użycie siły jest cały czas traktowane przez Rosjan jako element prowadzenia polityki. Rosjanie nie mają żadnych ograniczeń ze strony UE, mają wspólne interesy z Niemcami, wiedzą o tym, że Niemcy będą budować z nimi Nord Stream niezależnie od tego, czy zaatakują Ukrainę czy nie. Jednocześnie to działania prowadzone na potrzeby wewnętrzne Rosji. Putin musi pokazać co jakiś czas, że jest potężnym władcą, którego należy się bać – podkreślił Witold Gadowski.

Powodów do obaw nie ma natomiast Polska. Zdaniem Witolda Gadowskiego nasz kraj jest bezpieczny od rosyjskiej agresji.

– Nie wierzę w to, żeby Rosja zdecydowała się na agresję na Polskę. Chce mieć u nas wpływy, ewentualnie może się nimi dzielić z Niemcami, ale nie chce dzielić się z USA. Nie rozpatrujmy tego tak mechanicznie, że agresja na Ukrainę może oznaczać agresję na Polskę w perspektywie czasu – dodał publicysta.

RIRM

drukuj