fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] W. Buda: Trzeba zaostrzyć przepisy kontroli parlamentarzystów

Do tej pory było tak, że parlamentarzyści nie byli kontrolowani, kiedy wjeżdżali do Sejmu. Marszałek i cała Straż Marszałkowska uznali, że parlamentarzysta jest obdarzony jakimś zaufaniem. Wwożenie ludzi w bagażniku pokazało, że te przepisy trzeba zaostrzyć – powiedział w rozmowie z reporterem TV Trwam Konradem Janikiem poseł PiS Waldemar Buda.

Pod Sejmem trwają protesty środowisk związanych z totalną opozycją przeciwko reformie sądownictwa. Dochodzi jednak do pewnych absurdów, np.: malowania napisów na sejmowym gmachu.

– Protesty to emanacja demokracji. My nieszczególnie skarżymy się na tę sytuację. Wiemy natomiast, że chodzi nie o żadne merytoryczne uwagi. To są osoby, które protestują w stosunku do każdej ustawy. Nie może być jednak tak, że łamane są regulaminy czy ustawy, które dotyczą spokojnego demonstrowania – podkreślił Waldemar Buda.

Wwiezienie na teren Sejmu przedstawiciela KOD przez posłankę Joannę Schmidt może być zalążkiem zaostrzenia przepisów dotyczących kontroli parlamentarzystów.

– Do tej pory było tak, że parlamentarzyści nie byli kontrolowani, kiedy wjeżdżali do Sejmu. Marszałek i cała Straż Marszałkowska uznali, że parlamentarzysta jest obdarzony jakimś zaufaniem. Wwożenie ludzi w bagażniku pokazało, że te przepisy trzeba zaostrzyć. Dzisiaj będzie to bowiem przedstawiciel KOD-u, a jutro ładunek wybuchowy albo inne narzędzie czy przedmiot, którym można wyrządzić komuś krzywdę – zaznaczył poseł PiS.

Jedna z ważniejszych zmian, jaką chce wprowadzić rząd, jest zmniejszenie liczby sędziów, którzy mieliby wskazywać kandydatów na I Prezesa Sądu Najwyższego.

– Zmiana jest niezbyt duża. Do tej pory staliśmy na stanowisku, że pełen skład powinien wybrać kandydatów na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego. Okazuje się natomiast, że cała procedura i spora grupa sędziów, która odeszła, powoduje, że do uzupełnienia jest ponad 50 etatów, co spowodowałoby wydłużanie tej procedury. Postanowiliśmy więc, żeby 2/3 sędziów mogło decydować o tym, kto będzie nowym prezesem – wyjaśnił.

RIRM

drukuj