[TYLKO U NAS] Prof. Z. Krysiak: Podejście premiera M. Morawieckiego jest podejściem holistycznym i całościowym do zarządzania gospodarką

Proszę zauważyć, że planowanie rządu PiS jest bardzo profesjonalne. Ono zawsze jest bardziej ostrożne niż to ostatecznie wynikało z rezultatów – mówił na antenie Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia” prof. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana.

Podczas wczorajszego posiedzenia rządu ministrowie omawiali m.in. wysokość minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej w przyszłym roku. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej proponuje, by minimalne wynagrodzenie wzrosło do 2450 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa do 16 zł brutto.

Zdaniem prof. Zbigniewa Krysiaka, „działania w kierunku zwiększania płacy minimalnej, które trwają nie od dzisiaj, ale od początku rządów Prawa i Sprawiedliwości, powodują wiele korzystnych efektów dla gospodarki”.

– Pierwsza ważna sprawa – pracownicy nie pracują niegodnie, jak to miało niestety miejsce w przeszłości. Z tym również była związana płaca minimalna, jeśli chodzi o godzinową stawkę. To powodowało, że ludzie bardzo często nie podejmowali pracy, co poszerzało szarą strefę, a to eliminowało oficjalne zarobki i redukowało wpływy do ZUS, czyli w pewnym sensie do budżetu – wskazał.

– Jednocześnie zauważamy, że wzrost płacy minimalnej ma również mobilizujący wpływ na w ogóle wzrost płac, co jest pozytywnym skutkiem, ponieważ płace minimalne są istotną referencją dla pozostałych pracowników. Tutaj można by powiedzieć, że w sytuacji, w której występuje wzrost gospodarczy i produktywność, pracownicy powinni być godniej wynagradzani – dodał.

W opinii publicznej krążyły uwagi, że wzrost płacy minimalnej to także wzrost utrzymania pracownika, co może spowodować negatywne skutki. Jednak gość Telewizji Trwam zauważył, że „mamy już pewną empirię, która w liczbach potwierdza, że to nie powoduje degradacji lub redukcji rozwoju”.

– Proszę zauważyć, że jednocześnie (wzrost płac minimalnych – red.) przyczynia się do redukcji bezrobocia. Niektórzy w przeszłości twierdzili, że wzrost płacy minimalnej będzie przyczyniał się do wzrostu bezrobocia, a jest przeciwnie. Zatem podejście wielowymiarowe jest na obecne czasy właściwym paradygmatem i właściwym podejściem do zarządzania gospodarką, co wydaje mi się, że rząd premiera Mateusza Morawieckiego realizuje – powiedział.

Dyskutowano także o założeniach do przyszłorocznego budżetu, w których zakłada się, że w roku 2020 PKB wzrośnie o 3,7 proc., a inflacja wyniesie 2,5 proc. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku wyniesie 5,1 proc. Czy takie plany są możliwe do zrealizowania? Zdecydowanie tak – odpowiedział prezes Instytutu Myśli Schumana.

– Proszę zauważyć, że planowanie rządu PiS jest bardzo profesjonalne. Ono zawsze jest bardziej ostrożne niż to ostatecznie wynikało z rezultatów. Co roku te założenia były bardziej konserwatywne, ale zawsze były przekraczane właściwie we wszystkich wskaźnikach, a jednocześnie w tym bardzo ważnym wskaźniku, jakim jest deficyt budżetowy – zaznaczył.

Rozmówca TV Trwam zwrócił także uwagę, że obecne założenie budżetowe „jest w okoliczności realizacji bardzo ważnych programów, jakie niektóre osoby nazywają socjalnymi, ale ja nazywam je inwestycyjnymi”.

– One są zręcznie obmyślane. Z jednej strony są inwestycje, które rzeczywiście dają efekt w rozwoju gospodarki. Okazuje się, że rodziny przy „500 plus” nie uciekają w bezrobocie, nie tracą pracy, a wręcz aktywizują się, a z drugiej strony spójrzmy na takie instrumenty jak redukcja podatków dla osób do 26 roku życia – wskazał.

– To jest przewidziane w planie PiS-u: zakładamy motywację, (…) która będzie powodowała wzrost aktywizacji, która będzie się przekładała na wzrost gospodarczy. Mówię o tym, ponieważ chcę podkreślić, że podejście Mateusza Morawieckiego jest nowym podejściem – holistycznym i całościowym – do zarządzania gospodarką – mówił prof. Zbigniew Krysiak.

RIRM

drukuj