fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Uzależnienie Polski od polityki UE musi niepokoić. Przeżywaliśmy już w historii momenty, kiedy czynnik zewnętrzny rozstrzygał, kto ma u nas rządzić

Kwestia polityki Unii Europejskiej i naszych uzależnień od Zachodu musi niepokoić, ponieważ przeżywaliśmy już w historii momenty, kiedy czynnik zewnętrzny rozstrzygał, kto w Polsce ma rządzić.  Wielka danina krwi była zapłacona za to, byśmy mogli cieszyć się dziś niepodległością – akcentował prof. Mieczysław Ryba, historyk oraz wykładowca WSKSiM i KUL, podczas czwartkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę, że w mijającym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości na suwerenność naszej Ojczyzny – możliwość decydowania o sobie – szły ataki z wielu stron świata.

– Spodziewaliśmy się, że najgroźniejsze pójdą od strony rosyjskiej, bo one zawsze się pojawiały, szczególnie, jeśli mówimy o szantażu energetycznym. Jednak bardzo przemyślana polityka rządu związana z rozbudową portu w Świnoujściu, zakupem gazu z Ameryki czy z innych stron, projektu budowy Baltic Pipe (…), to wszystko daje możliwość dywersyfikacji, a więc niezależności. Natomiast, kiedy próbowaliśmy wprowadzić niezależną politykę historyczną, wspomnę ustawę IPN mówiącą o tym, że nie było „polskich obozów zagłady”, a mówienie o tym będzie karane – otrzymaliśmy atak ze strony, z której się nie spodziewaliśmy: nie tylko ze strony Izraela, ale także amerykańskiej. Tu rząd polski zrobił krok w tył łagodząc tę ustawę (…). Rzecz oczywista z naszego punktu widzenia, że Polacy nie byli odpowiedzialni za Holokaust, stała się przedmiotem potężnego ataku – powiedział historyk.

Gość Radia Maryja wskazał, że elementem niepodległości wydaje się także możliwość „układania przez naród władz, tak jak naród tego chce”, jednak ta płaszczyzna również  została podważona – tym razem przez Brukselę.

– Chodzi o reformę sądownictwa, która została zaskarżona przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, (…) co w efekcie doprowadziło do nowelizacji ustawy w tym zakresie. To jest bardzo przykre i niebezpieczne. Pamiętajmy, że władza sądownicza to jedna z trzech, które rozstrzygają o naszych losach i jeśli zewnętrzny czynnik ma decydować o tym, jaki ma być u nas ustrój sądowy, to naprawdę z niepodległością nie ma to nic wspólnego. Jest to kwestia polityki Unii i naszych uzależnień, które mamy od Zachodu. Trzeba widzieć, że to jest problem. Oczywiście bagatelizowany przez cały świat liberalny, przez niektórych nazywany mianem Targowicy (…). To wszystko musi niepokoić, bo przeżywaliśmy już w historii momenty, kiedy czynnik zewnętrzny rozstrzygał, kto w Polsce ma rządzić. Wszystko jedno, czy kto ma być prezydentem, premierem, posłem czy sędzią – to jest struktura władzy – tłumaczył wykładowca WSKSiM i KUL.

Profesor mówił, że Polska jest na drodze upodmiotawiania się w przestrzeni europejskiej. Na pewno budzi to niepokój wśród tych, którzy uważali, że powinniśmy być czynnikiem wasalnym w relacji do zagranicy – dodał.

– Ataki Trybunału, Komisji Europejskiej czy pana Timmermansa są nakierowane na to, żeby doprowadzić w przyszłym roku do zmiany władzy, tzn., żeby władzę w Polsce przejął dawny obóz, z którym to doskonale współpracowało się eurokratom, a który to obóz był stawiany za wzór przez Berlin (awans byłego premiera Donalda Tuska). Ten zewnętrzny napór wpisany jest w to, żeby wpływać na kwestię, kto będzie rządził w Polsce. Jeśli ktoś nie czyta tego jako zagrożenie dla naszej suwerenności  , to wydaje się, że nie potrafi zdefiniować czym jest suwerenność. Suwerenność to jest możliwość decydowania narodu o sobie samym. To jest rzecz bezcenna. Wielka danina krwi była zapłacona za to, byśmy tą niepodległością mogli się dziś cieszyć – podkreślił historyk.

Cała rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą z „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj