[TYLKO U NAS] Min. S. Szwed: Po wprowadzeniu „500 plus” na pierwsze dziecko będziemy przeznaczali ok. 4 proc. PKB na politykę rodzinną

Dzisiaj stan budżetu pozwala nam rozszerzyć program „500 plus”. To jest duży wysiłek dla państwa, bo w przyszłym roku koszty za program wyniosą 41 mld zł – mówił w środę na antenie Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia” Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Już od 1 lipca będziemy mogli składać wniosek na „500 plus” na pierwsze dziecko – nie ma wymogów dotyczących dochodów, a świadczenie otrzymają również rodzice samotnie wychowujący dzieci.

Jak mówił Stanisław Szwed, „intencją polityki rodzinnej jest to, że programy powinny obejmować wszystkich, którzy dzieci posiadają. Ze względu na kwestie budżetowe państwa wprowadziliśmy kryterium dochodowe na pierwsze dziecko przy wprowadzaniu programu <<500 plus>>”.

– Dzisiaj stan budżetu pozwala nam ten program rozszerzyć. To jest duży wysiłek dla państwa, bo w przyszłym roku koszty za program wyniosą 41 mld zł. To też pokazuję drogę, jaką przeszliśmy, jeśli chodzi o politykę rodzinną – stwierdził.

Po wprowadzeniu tych zmian – wskazał gość Telewizji Trwam – będziemy przeznaczali ok. 4 proc. PKB na politykę rodzinną. Polska będzie pod tym względem w pierwszej trójce państw europejskich.

Polityk zauważył, iż polityka rodzinna nie dot. tylko sfery socjalnej. „Bardzo ważna jest także kwestia demograficzna” zaznaczył.

– Kilkanaście miesięcy funkcjonowania programu „500 plus” pokazuje wzrost urodzin drugiego, trzeciego i kolejnego dziecka. Mimo że wpadamy w lukę demograficzną, jest mniej kobiet, które mogą rodzić, to wskaźnik dzietności wzrasta – powiedział.

Wiceminister odniósł się także do zasiłku dla osób niepełnosprawnych. Jak informował, „kończymy prace w naszym resorcie, jeśli idzie o przygotowania pierwszego projektu”.

– Tutaj czas jest determinantem tej ustawy. Chcemy, aby w lipcu ten projekt znalazł się na posiedzeniu parlamentu, abyśmy mogli go uchwalić w tej kadencji Sejmu. Mamy jeszcze tylko trzy posiedzenia przed nami. Czas jest nieubłagalny – podkreślił.

– Problem jest taki, jaką grupą objąć, żebyśmy na początku nie popełnili błędu, który popełniali poprzednicy. Nie chcemy, aby ten system się całkowicie rozstrzelił. Musimy najpierw pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują najbardziej – mówił Stanisław Szwed.

RIRM

drukuj