fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] M. Piotrowski: UE oficjalnie zbacza z kursu chrześcijańskiej Europy. Jest tutaj tylko jeden bohater – komunista Altiero Spinelli

Przez ostatnie 5 lat nie zauważyłem, żeby jakikolwiek polityk europejski wysokiej rangi powołał się na ojców-założycieli chrześcijańskich demokratów. Nikt. Jest tutaj tylko jeden bohater: komunista Altiero Spinelli, który domagał się likwidacji państw narodowych. UE już oficjalnie zbacza z tego kursu, stąd potrzebna jest inicjatywa, jak Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi, która przywróci chrześcijańskie myślenie o Europie – wskazał prof. Mirosław Piotrowski, poseł do PE, podczas programu „Z Parlamentu Europejskiego” w TV Trwam.

Obecnie w Parlamencie Europejskim większość mają dwie frakcje S&D (Partia Europejskich Socjalistów) i EPP (Europejska Partia Ludowa). Czy coś może się zmienić po wyborach 26 maja?

– Wielu czołowych polityków tych dwóch grup uważa, że ich pozycje są zagrożone. Kilka dni temu odbyło się zebranie, które zwołał we Włoszech wicepremier tego kraju Matteo Salvini, zapraszając przedstawicieli partii politycznych z różnych państw członkowskich Unii Europejskiej. Zapowiedział, że chce stworzyć trzecią siłę i zaznaczył, że być może będzie to największa siła w Parlamencie Europejskim (…). Inicjatorzy nowej grupy, której nie ma, twierdzą, że będzie to grupa zdroworozsądkowa w UE. Obawiają się jej liderzy właśnie S&D i EPP (…), jak i liberałowie z Verhofstadtem – tłumaczył prof. Mirosław Piotrowski.

Europejska Partia Ludowa, w skład której wchodzą Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, obawia się, że nie uzbiera w całej Unii Europejskiej tylu europosłów, żeby być największa grupą i wyznaczać swoich kandydatów na najważniejsze unijne stanowiska.

– Sądzę, że dla celów taktycznych grupa EPP nawet na papierze byłaby skłonna zapisać różnego rodzaju cele programowe naszej grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, jeśli tylko braknie jej kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu głosów do objęcia przywództwa w Unii Europejskiej, a tak może się zdarzyć. Nawet od dwóch lat spekuluje się już w Parlamencie Europejskim, że EPP kalkulując sobie, dostrzegła, iż PO i PSL w Polsce tracą (…). De facto mogą stracić nawet po 20-30 proc. (kto wie?) nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach. Wówczas braknie im posłów, zatem toczą się rozmowy – mówił poseł do PE.

Informację o prowadzonych przez EPP rozmowach potwierdzają politycy Prawa i Sprawiedliwości zasiadający w europarlamencie. Zastrzegli jednak w większości, że są przeciw – dodał polityk.

– Grupa EPP, jak powiedział przewodniczący PiS w naszej grupie EKR, toczy rozmowy nie tylko z pojedynczymi politykami, ale i z ugrupowaniami w PE co do sojuszy. A jeśli tak, to należy zapytać: Z jakimi grupami toczy rozmowy? Nie zakładam, że z grupą Nigela Farage i tego typu skrajnymi grupami, bo ci posłowie zostali napiętnowani. Z Zielonymi nie, z liberałami nie, nie sądzę, że z socjalistami, więc pozostaje tylko grupa EPP, z którą prawdopodobnie będą chcieli się domówić wybrani do europarlamentu europosłowie z Prawa i Sprawiedliwości (…). Jacek Sariusz-Wolski, który długi czas był liderem europosłów Platformy Obywatelskiej w PE, ale zgodził się być kandydatem tego rządu na szefa Rady Europejskiej, został wyrzucony z EPP. Żegnając się z szefem tej frakcji powiedział: „Może ja jeszcze tu przyprowadzę 30 szabel”. W tej chwili startuje z pierwszego miejsca w Warszawie i rodzi się pytanie: Jakich to 30 szabel chce przyprowadzić do EPP? – pytał prof. Mirosław Piotrowski.

Europoseł zwrócił uwagę, iż jeszcze do niedawna Unii Europejska postrzegana była jako instytucja chrześcijańska, ale od wielu lat – jak zaznaczył polityk – nie da się tego zaobserwować.

– Zważywszy, że mówiło się, iż ojcami założycielami byli chrześcijańscy demokraci, jak Adenauer, de Gasperi, Schuman, Monnet, że 12 gwiazd na niebieskim tle to 12 gwiazd nad głową Najświętszej Maryi Panny itd. Przez ostatnie 5 lat nie zauważyłem, żeby jakikolwiek polityk europejski wysokiej rangi powołał się na ojców-założycieli chrześcijańskich demokratów. Nikt. Jest tutaj tylko jeden bohater: komunista Altiero Spinelli, który domagał się likwidacji państw narodowych, wzniecenia rewolucji socjalistycznej europejskiej i likwidacji własności prywatnej. Na niego powołuje się Jean-Claude Juncker czy Angela Merkel. Przez 5 lat nie słyszałem, aby ktokolwiek mówił o chrześcijańskich ojcach-założycielach. UE już oficjalnie zbacza z tego kursu, stąd potrzebna jest taka inicjatywa, jak Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi, która przywróci chrześcijańskie myślenie o Europie. To inicjatywa z jasnymi priorytetami: wartości chrześcijańskie, cywilizacja życia, bo życie jest najważniejsze, a jest zagrożone w UE (i dzieci nienarodzonych, i narodzonych i ludzi starszych) oraz normalna rodzina – powiedział Mirosław Piotrowski.

RIRM

drukuj