fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Dr H. Karp: TV Trwam na początku dysponowała dwojakim kapitałem – naturalną potrzebą wśród odbiorców i wiarygodnością

Telewizja Trwam nie miała na początku specjalnej siły, wielkiego kapitału. Właściwie kapitał był dwojaki – naturalna potrzeba wśród odbiorców i siła wiarygodności. Było jasne, że nie stoją za tym jakieś niejasne pieniądze, źródła czy podmioty – powiedziała w środowych „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja medioznawca dr Hanna Karp.

Mija 16 lat, odkąd Telewizja Trwam prowadzi stałą emisję.

– Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Jeśli chodzi o kontekst polityczny, to byliśmy wtedy po wyborach parlamentarnych, które wygrała lewica. W połowie kadencji rząd Leszka Millera podał się do dymisji. Kontynuował to Marek Belka. W mediach dominował jeden przekaz – liberalno-lewicowy. Nikt nie wyobrażał sobie, że coś może się zmienić – podkreśliła dr Hanna Karp.

– Telewizja Trwam nie miała na początku specjalnej siły, wielkiego kapitału. Właściwie kapitał był dwojaki – naturalna potrzeba wśród odbiorców i siła wiarygodności. Było jasne, że nie stoją za tym jakieś niejasne pieniądze, źródła czy podmioty – dodała.

Niezmiennie znajdują się jednak osoby, które krytykują działalność Telewizji Trwam.

– Prawdziwe imperia medialne to są te media, które mają 1-2 mld przychodu. Ta łatka jest przypięta już od 2002 roku. Wiąże się to z różnego rodzaju fałszowaniem danych, tworzeniu stereotypów. To, co w tej chwili oglądamy w kraju, to rodzaj jakiegoś bezbożnictwa – wskazała medioznawca.

Cała rozmowa z dr. Hanną Karp w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj