[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: List wystosowany dziś przez polskich polityków do KE jest zdradą narodową

To jest takie samo działanie jak to, które przed kilkuset laty było udziałem targowiczan. To jest współczesna Targowica – mówił Antoni Macierewicz w cotygodniowym felietonie „Głos Polski” w Radiu Maryja i TV Trwam. Były minister obrony narodowej odniósł się w ten sposób do listu, który wystosowali dziś polscy politycy do Komisji Europejskiej ws. wdrożenia przeciwko Polsce postępowania skutkującego sankcjami – zniszczeniem naszej Ojczyzny. Pod wspomnianym listem podpisali się m.in. byli prezydenci, premierzy, szefowie dyplomacji i opozycjoniści z czasów PRL.

Antoni Macierewicz wskazał, że ludzie ze środowiska „Gazety Wyborczej”, Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej są zbulwersowani i chcą podawać do sądu, gdy mówi się o nich „Targowica”, a więc uważa się ich za zdrajców.

– Wskazywanie, że działania, które dzisiaj są podejmowane przez jakichkolwiek polityków jako analogiczne do tamtych jest najgorszym możliwym oskarżeniem. Ale jak inaczej nazwać ludzi, którzy w ostatnim czasie napisali list do Komisji Europejskiej, żeby wdrożyła przeciwko Polsce postępowanie mające skutkować sankcjami przeciwko naszemu krajowi, mające uderzać w suwerenność Polski i ją zniszczyć? Ci ludzie zrobili to w pełni świadomie (…). To jest takie samo działanie jak to, które przed kilkuset laty było udziałem targowiczan. To jest współczesna Targowica – mówił były minister obrony narodowej.

Polityk zaznaczył, że politycy totalnej opozycji nie powinna się zatem dziwić, jak zostaną nazwani zdrajcami własnej Matki – Ojczyzny.

– Chyba że nie uważają Polski za swoją Ojczyznę; Chyba że nie uważają Polski za swoja Matkę; Chyba że proces degradacji moralnej zaszedł tam tak daleko, że ważniejsza jest dla nich Unia Europejska, Bruksela, zagranica, niż własna Ojczyzna – akcentował.

Antoni Macierewicz zwrócił uwagę, że żyjemy w „nieprawdopodobnie trudnych czasach”, gdzie trzeba się opowiedzieć  czy stoi się po stronie polskiej i formacji patriotycznej, czy tych, którzy – jak ówcześni targowiczanie – zmierzają do zniszczenia własnego kraju wyłącznie dla prywatnego interesu. Były minister obrony narodowej mówił to w kontekście wpisania do propozycji pytań referendalnych kwestii, czy do Konstytucji RP dodać przynależność do Unii Europejskiej jako jej fundament.

– Apeluję do pana prezydenta, aby rozważył, czy rzeczywiście to jest roztropne. Pamiętam, jakie oburzenie wśród wszystkich Polaków – od najprostszego robotnika po ks. kard. Stefana Wyszyńskiego – wzbudziła propozycja, która potem została siłą zrealizowana, wprowadzenia do ówczesnej komunistycznej konstytucji (…) dodatkowego zapisu, jaki zobowiązywał nas do trwania na zawsze przy Związku Sowieckim – powiedział polityk.

Dodał, że nie ma analogii między Brukselą a Moskwą, ale takie uczucie się pojawia, gdyż dzisiaj wrogowie Polski wzywają Unie Europejską do działania przeciwko Polsce.

– Zaczyna się to stawać – jak wtedy przed rozbiorami – synonimem zdrady narodowej. Nie chciałbym, aby pan prezydent Andrzej Duda znalazł się kiedykolwiek w takim kontekście, dlatego apeluję, żeby wycofał to pytanie (…). To jest dzień próby, to jest dzień wyboru, to jest dzień decyzji. Liczę na to, że współcześni targowiczanie zostaną wyizolowani i odsunięci na margines polskiej historii polityki – zaznaczył Antoni Macierewicz.  

RIRM

drukuj