fot. Małgorzata Pabis

Trwają poszukiwania górników

Poszukiwanie dwóch górników, zaginionych po wstrząsie w kopalni Wujek – trwa. I choć zostało już niewiele – bo około 25 metrów odwiertu – tempo prac spadło.

Choć do wywiercenia brakuje jeszcze tylko około 25 metrów, na ostatnim etapie wiertnica pracuje wolniej niż dotychczas, pokonując około 1,5 metra na godzinę. Jeśli takie tempo zostanie utrzymane, odwiert powinien być gotowy nocą. Ma on wycelować w okolicę skrzyżowania chodnika podścianowego i przecinki czyli wyjścia ze ściany.

W tamtym rejonie z dużym prawdopodobieństwem mogą znajdować się poszukiwani górnicy. Ze względu na zabudowane w ścianie i wokół niej urządzenia to też jedyne miejsce, gdzie jest możliwość dowiercenia się. Po zakończeniu prac przy odwiercie, ratownicy zamierzają tą drogą opuścić na dół kamerę, ewentualnie wodę i żywność.

Próba opuszczenia kamery na głębokość ponad kilometra okazała się udana. Urządzenie zostało specjalnie skonfigurowane dla potrzeb tej akcji. Ma zapewnić podgląd i rejestrację obrazu wysokiej jakości w czasie rzeczywistym, co jest kluczowe przy akcjach ratunkowych. Z każdą dobą o kolejne metry posuwa się także kombajn drążący podziemny chodnik.

Prowadzona od kilkunastu dni akcja ratownicza jest następstwem wstrząsu w tzw. ruchu Śląsk – części kopalni Wujek znajdującej się w Rudzie Śląskiej, do którego doszło 18 kwietnia. Wstrząs był skutkiem odprężenia górotworu na głębokości ok. 1050 m. Z zagrożonego rejonu wycofano pracowników; dwóch górników przebywających w niebezpiecznej strefie nie zgłosiło się.

TV Trwam News

 

drukuj