fot. PAP/EPA

Tragiczny bilans zamachów w Mali

21 osób nie żyje, siedem zostało rannych – to tragiczny bilans wczorajszego zamachu przeprowadzonego na hotel Radisson Blu w stolicy Mali, Bamako. Wśród ofiar jest sześcioro Rosjan, trzech obywateli  Chin, Amerykanka oraz dwaj napastnicy którzy wysadzili się w powietrze.

Obecnie trwają poszukiwania trzech podejrzanych którzy mogą być zamieszani w atak.

W Mali trwają trzydniowa żałoba narodowa i dziesięciodniowy stan wyjątkowy.

– Ogłaszam stan wyjątkowy. Flagi będą opuszczone do połowy masztu na terenie całego kraju oraz naszych ambasad i konsulatów. Wprowadzam także trzy dni żałoby narodowej – powiedział prezydent Mali Ibrahim Boubacar Keita.

Do zamachu doszło wczoraj. Islamscy terroryści  uzbrojeni w broń palną i granaty wdarli się do hotelu, w którym zatrzymują się zazwyczaj prominentni urzędnicy z całego świata. Terroryści pojmali 170 zakładników. W operacji odbijania zakładników brały udział siły malijskie, wspierane przez specjalne jednostki francuskie i amerykańskie.

– Obudziły mnie strzały. Natychmiast skontaktowałam się z moimi kolegami. Oni powiedzieli, że był atak na hotel i żebym się opanowała, ukryła i trzymała z daleka od okien – mówiła Elisabeth Singor, jedna z zakładniczek.

W budynku po akcji policja odnalazła ciała 21 osób. To sześcioro Rosjan, trzech obywateli  Chin, Amerykanka oraz dwaj napastnicy którzy wysadzili się w powietrze.

Obecnie trwają poszukiwania trzech podejrzanych którzy mogą być zamieszani w atak.

Stany Zjednoczone oraz Chiny ostro potępiły wczorajszy zamach w Mali. Prezydent USA Barack  Obama powiedział, że atak na hotel w Bamako jedynie wzmocni determinację Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w walce z terroryzmem.

– Będziemy wspierać Mali, aby uwolnić ten kraj od terrorystów i wzmocnić demokrację. Z sojusznikami i partnerami USA będziemy nieugięci  wobec tych, którzy cel obierają naszych obywateli. Będziemy nadal wykorzeniać terrorystów – oświadczył amerykański prezydent.  

Do ataku przyznała się organizacja Al-Murabitun, kierowana przez Mochtara Belmochtara. Ugrupowanie powstało w 2013 roku po opuszczeniu przez Belmochtara Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie. Organizacja przekazała, że domaga się m.in. uwolnienia rebeliantów z malijskich więzień.

W związku z zamachami, jakie miały ostatnio miejsce, unia Europejska zaostrza kontrole na granicach. Chodzi o zmiany w  przepisach dotyczących strefy Schengen, które pozwolą na wzmocnione, systematyczne kontrole na granicach zewnętrznych, także wobec obywateli unijnych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj