fot. wpolityce.pl

Takiej premiery Polska dawno nie widziała! Półtora tysiąca widzów pięknego filmu „Zerwany Kłos”

Osiem całkowicie pełnych sal kinowych, półtora tysiąca widzów, wielkie oklaski i wzruszenie widzów – tak wyglądała premiera filmu fabularnego o błogosławionej Karolinie Kózkównej w warszawskiej Kinotece.

To produkcja wyjątkowa. Zrealizowana dzięki środkom zgromadzonym z 1% podatku przekazanego na rzecz Fundacji Nasza Przyszłość, wyprodukowana siłami Wyższej Szkoły Kultury Medialnej i Społecznej oraz Fundacji LuX Veritatis, nadawcy Telewizji TRWAM. Film powstał przy niewielkim budżecie i dzięki ogromnemu zaangażowaniu kadry profesorskiej, studentów i współpracowników toruńskiej uczelni. Ale błędem byłoby stawianie tego jako jedynego atutu filmu. To dzieło całkowicie profesjonalne, wzruszające, autentyczne i piękne.

fot. wPolityce.pl

Historia Karoliny Kózkówny, polskiej nastolatki z Galicji, która (dzięki sile płynącej z wiary) w zderzeniu z rosyjskim żołdactwem tuż po wybuchu I Wojny Światowej w 1914 roku, wolała oddać życie niż własną czystość i godność, opowiedziana jest pięknie i przekonująco. Mamy dynamiczny scenariusz, ukazane z rozmachem sceny akcji, ale i niesamowity artyzm, poetyckość przekazu. Widzimy piękne, czasami ciepłe, chwilami zimne, ale zawsze wyjątkowe, zdjęcia. Bardzo dobrze wywiązujących się z trudnych ról aktorów. Przepiękną muzykę. A po zakończeniu seansu poczucie niedosytu. Przekonanie, że żadna minuta nie była niepotrzebna.

Wstrząsający jest wątek bólu ojca po śmierci ukochanej córki.

W „Zerwanym kłosie” granica życia i śmierci, okrucieństwo wojny i ludzi, zostały pokazane wyraziście, boleśnie, ale bez nadmiernego epatowania widzów. To czyni film właściwym także dla nastolatków i całych rodzin (oczywiście z wyłączeniem najmłodszych). Ten film naprawdę nas umacnia w wierze, niesie silne duchowe przeżycie, zachęca do trwania w wierze i do czynienia dobra. Potrzeba nam takich filmów i takich przeżyć!

„Tego wszystkiego by nie było gdybyśmy razem nie szli. Zobaczcie ile dobrego można razem zrobić! Mam nadzieję, że to nie będzie tylko taki jeden wybuch, tylko to jest pewne crescendo. Zaczynaliśmy od sztuk na scenie, potem pięknych innych spraw, teraz wreszcie film. Dziękujemy wszystkim, wszystkim! Dziękujemy za wszelkie dobro. To jest przykład dla Polski – trzeba razem działać, a nie kłócić się. Mamy wszyscy dużo dobrego do zrobienia dla Polski!” –  podkreślił o. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja.

„Stworzenie filmu nie jest najtrudniejszym wyzwaniem. Najtrudniejszym wyzwaniem jest żyć i iść śladami bohaterki, której historię chcemy opowiadać. Spróbujmy podczas oglądania tego filmu przenieść się oczami naszych dusz w okolice Tarnowa, gdzie przed ponad 100 laty żyła zwyczajna, wiejska, prosta dziewczyna, która zginęła śmiercią na którą nie zasłużyła, z rąk oprawcy, który był od niej większy, silniejszy, ale z którym stoczyła rycerską walkę. Wielokrotna obdukcja jej ciała dowiodła, że diabeł wcielony, który był w tym żołdaku, trafił na archanioła stróża, tak, iż uchroniła dziewczęcą godność. Dziś jest błogosławioną, ufamy, że w przyszłości będzie świętą. Życzymy sobie i państwu żebyśmy potrafili iść śladami błogosławionej Karoliny, bo o to przecież w tym wszystkim chodzi.” – powiedział reżyser i autor scenariusza Witold Ludwig.

Scenariusz i reżyseria: Witold Ludwig. Zdjęcia i montaż: Julian Kucaj Muzyka: Krzysztof Aleksander Janczak. W roli bł. Karoliny: Aleksandra Hejda

Film trwa 95 minut. Jak się dowiedzieliśmy, wkrótce powinien pojawić się w szerokiej dystrybucji w kinach.
Warto obejrzeć, warto wybrać się całą szkołą, parafią, rodziną. Warto trzymać kciuki za ten i kolejne sukcesy kina dobrego, kina prawdziwie polskiego i chrześcijańskiego.

Zobacz zwiastun:

Opis producenta:

Trwa I wojna światowa. Carskie oddziały panoszą się w okolicach Tarnowa. Szesnastoletnia Karolina Kózkówna ponosi śmierć męczeńską w obronie wiary. Jej ojciec obwinia się za śmierć ukochanej córki.

Dzieje bohaterów dopełnia Teresa, która nosi w sercu tajemnicę o gwałcie zadanym przez kozaka Sorokina. Jakie będą losy pohańbionej Teresy?

Gdzie kryje się sens męczeństwa bł. Karoliny? Czy ojciec pogodzi się ze stratą umiłowanej córki? Film niesie przesłanie o sensie cierpienia, zwycięstwie miłości nad nienawiścią, a także wieść o tym, że wiara w Jezusa Chrystusa potrafi nieustannie odmieniać życie każdego z nas.

wpolityce.pl/RIRM

drukuj