fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Szkolenie młodzieży gwarantem większej liczby medali olimpijskich

Największy budżet w historii polskiego kolarstwa, Ośrodki Szkolenia Sportowego w każdym województwie oraz kadra narodowa, jako zwieńczenie piramidy szkoleniowej kształtowanej przez PZKol – taka strategia ma przynieść Polsce medale igrzysk olimpijskich w Tokio. W jej budowanie aktywnie włączył się minister sportu i turystyki Witold Bańka.


Zmiana strategii finansowania polskiego sportu ma przynieść efekty na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Pieniądze popłyną do najlepiej rokujących dyscyplin. Wśród nich znalazło się kolarstwo, gdzie wielkie sukcesy w ostatnich latach odnosili m.in. Michał Kwiatkowski, Rafał Majka czy Maja Włoszczowska.

Wspólnie z nami, z Polskim Związkiem Kolarskim, minister Witold Bańka stworzył Narodowy Program Rozwoju Kolarstwa Polskiego. Mamy największy budżet w historii – podkreślał w trakcie gali, na której zaprezentowano trasę 74. Tour de Pologne, prezes PZKol Dariusz Banaszek.

Medale wielkich imprez ma przynieść szkolenie dzieci i młodzieży. Specjalne ośrodki do tego powołane powstaną w każdym województwie. Zwieńczeniem drabinki PZKol tradycyjnie będzie kadra narodowa.

Zaczynaliśmy od 148 szkółek kolarskich w 2016 roku. Dzisiaj jest już 200 szkółek kolarskich. Regularnie ponad 2 tys. dzieci trenuje, uprawia sport. W tym roku powstają ośrodki szkolenia kolarstwa w każdym województwie. 16 ośrodków i kadra narodowa, czyli można powiedzieć wisienka na torcie – to, do czego powinien dążyć każdy kolarz. Polski Związek Kolarski zamknął w sposób wspaniały tę piramidę szkoleniową – mówił minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Zadowolenia ze współpracy na linii Ministerstwo Sportu – PZKol nie krył wybitny przed laty sportowiec, a obecnie dyrektor generalny Tour de Pologne Czesław Lang.

Ministerstwo Sportu, minister Witold Bańka wspomógł bardzo Polski Związek Kolarski. To kolarstwo zaczyna się rozwijać również w terenie. Oprócz tego, że są wyniki, jest także wychowanie dzieciaków i młodzieży poprzez sport. Tutaj PZKol dostał bardzo mocne wsparcie – zauważył wicemistrz olimpijski z Moskwy.

Doskonałą okazją do promocji polskiego kolarstwa będzie 74. Tour de Pologne, którego sukces jest efektem ciężkiej, wieloletniej pracy Czesława Langa.

Ty zawsze mówiłeś: „Ja stworzę wam teatr, a wy dajcie mi dobrych aktorów”. Tak, stworzyłeś ogromny teatr, tworzysz go od 1993 roku. Mam nadzieję, że deskami twojego teatru będzie tor w Pruszkowie, siedziba Polskiego Związku Kolarskiego, miejsce najpiękniejszego toru w tej części Europy, jak nie w całej Europie. Proszę cię o jedno, żeby prezentacje twoich pięknych wyścigów zawsze odbywały się tutaj, masz zawsze otwartą furtkę i bramę – podkreślał prezes PZKol Dariusz Banaszek.

Każdego roku wyścigowi, w którym udział bierze czołówka światowego peletonu, towarzyszą zmagania dzieci i młodzieży, a także TdP dla amatorów. Nie inaczej będzie tym razem. Efekty strategii przygotowanej na najbliższe lata mają być widoczne w 2020 roku.

Mam głęboką wiarę i nadzieję, że kolarstwo stanie się jedną z najbardziej medalodajnych dyscyplin na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Nasi reprezentanci dostarczą nam wielu, wielu wspaniałych wzruszeń. Mam takie głębokie przekonanie i przeczucie, a zarazem spokojne sumienie, że te pieniądze, które Ministerstwo Sportu i Turystyki przekazuje Polskiemu Związkowi Kolarskiemu na te wszystkie dzieła związane ze sportem, to dobrze wydane środki. Przyniosą efekty w postaci medali, sukcesów oraz wielkiej, wielkiej ilości emocji i wzruszeń – mówił Witold Bańka.

74. Tour de Pologne rozpocznie się 29 lipca. Przez siedem dni kolarze pokonają łącznie 1144 kilometry. Po drodze odwiedzą ponad 500 miejscowości.

Sport.RIRM

drukuj