fot. PAP/Tomasz Gzell

Szef MSWiA przedstawił informację na temat działań rządu po nawałnicach

Wszystkim, którym nawałnica zniszczyła domy, pomożemy je odbudować. Pieniądze na remont i odbudowę są zapewnione. Do tej pory na wypłatę zasiłków celowych rząd przeznaczył 58,6 mln zł – wskazał z sejmowej mównicy minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak. Informacja ministra miała związek z nawałnicami, które w połowie sierpnia przeszły nad Polską.

Mariusz Błaszczak odpowiedział w Sejmie na zarzuty przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny, który atakował rząd za brak wprowadzenia stanu klęski żywiołowej po sierpniowych nawałnicach. Minister przypomniał, że PO podczas powodzi w 2010 roku również nie zdecydowało się na takie rozwiązanie.

– Pan przewodniczący PO Grzegorz Schetyna biegał po mediach i krzyczał, że rząd powinien ogłosić stan klęski żywiołowej, że naprawdę wiele widział w kwestii katastrof jeszcze jako minister spraw wewnętrznych. No cóż, pozostaje przypomnieć, że faktycznie totalna opozycja dużo widziała w czasie, kiedy rządziła, bo w 2010 r. Polskę dotknęła wielka powódź. Ucierpiało 14 z 16 województw. Wiele miejscowości było pod wodą. Może pan poseł Schetyna i inni politycy PO powiedzą, dlaczego wtedy nie wprowadzili stanu klęski żywiołowej? Czy pan Schetyna biegał wówczas do szefa MSWiA Jerzego Millera albo premiera Donalda Tuska i chciał wprowadzenia stanu klęski żywiołowej? Odpowiem państwu, że nie. I mogą to państwo sprawdzić – zaznaczył Mariusz Błaszczak.

Szef MSWiA podkreślił, że stan klęski żywiołowej jest jednym z trzech stanów nadzwyczajnych, którego wprowadzenie może skutkować m.in. ograniczeniem wolności i praw człowieka. W przypadku sierpniowych nawałnic nie było przesłanek do wprowadzenia tego stanu – dodał polityk.

Mariusz Błaszczak zwrócił uwagę, że PO zamiast pomocy poszkodowanym zajmował się obrażaniem strażaków, ale – jak zauważył – poprzez takie działania opozycja nie zyskała uznania w oczach społeczeństwa.

– Przypominam, że od 2007 roku zdarzyło się kilka katastrof, takich jak potężne burze, nawałnice czy powodzie i nigdy PO nie wprowadziła stanu klęski żywiołowej, nawet na terenie jednego powiatu. Mówiono wtedy, że nie przybędzie od tego ani pół strażaka. Tak wtedy mówiliście. Gdy rząd PiS realnie pomagał poszkodowanym, wy obrażaliście strażaków. Mam dla was złą wiadomość. Po sondażach widać, że zwolenników od tego wam nie przybyło. Panie przewodniczący pośle Schetyna, zmieniłbym pijarowców, którzy doradzili panu atakowanie bohaterskich strażaków. Ludzie i tak wiedzą swoje. Na strażaków Polacy zawsze mogą liczyć – akcentował szef resortu spraw wewnętrznych.

Minister zaznaczył, że mimo ogromnych zniszczeń szacowanie strat po nawałnicach zakończyło się w ciągu dwóch tygodni, rząd niezwłocznie wprowadził uproszczone procedury związane z odbudową budynków, a na wypłaty dla poszkodowanych przekazane zostało 58 mln.

Szef MSWiA Podkreślił, że „obowiązkiem każdego rządu, jest chronić obywateli i im pomagać”.

– Rząd Prawa i Sprawiedliwości wywiązuje się z tego obowiązku. Nie jesteśmy rządem teoretycznym. Państwo polskie nie jest państwem teoretycznym – zaznaczył.

 – Mimo, że skala zniszczeń była ogromna chcę podkreślić, że w ciągu dwóch tygodni zakończono etap szacowania strat mieszkalnych i gospodarczych, pomoc finansowa rządu została przekazana wojewodom natychmiast po zakończeniu działań ratowniczych – mówił polityk.

– Rząd niezwłocznie wprowadził uproszczone procedury związane z budową i remontem zniszczonych budynków. Tam gdzie kiedyś było potrzebne zezwolenie na budowę obecnie wystarczy zgłoszenie, zwiększyliśmy rządową pomoc finansową na odbudowę zniszczonych domów ze 100 tys. na 200 tys. zł. – zaznaczył Mariusz Błaszczak.

TV Trwam News/PAP/RIRM

drukuj