fot. PAP/Marcin Kamiński

Polska nie ulegnie dyktatowi UE

Nie możemy poddać się żadnemu dyktatowi ze strony Komisji Europejskiej – podkreślał premier Mateusz Morawiecki. Unijni urzędnicy chcą pozwać nasz kraj do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym. Szef europejskiej instytucji Jean-Claude Juncker powiedział jednak, że póki co nie ma formalnej decyzji w sprawie procedury praworządności wobec Polski.

Polska jest w stałym dialogu z Komisją Europejską i pokazuje swoją kompromisową postawę i gotowość do działania. Nie może jednak poddać się dyktatowi ze strony unijnych organów – zaznaczał w Brukseli premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu już podczas czwartkowych rozmów mówił o staraniach Polski co do prowadzenia dialogu z Komisją na temat praworządności w Polsce i o tym, że nie rozumie prowadzonych obecnie przez nią działań.

– Trudno mi zrozumieć jakimi ścieżkami idzie ta linia rozumowania czy argumentacji Komisji, w szczególności te ostatnie propozycje, które pojawiły się w eterze, […]ponieważ my byliśmy w bardzo zaawansowanym dialogu z Komisją Europejską i ten dialog potraktowałem bardzo poważnie – powiedział Mateusz Morawiecki.

Chodzi o ustawę o Sądzie Najwyższym, która według unijnych przywódców miałaby naruszać prawo europejskiej wspólnoty. Premier Morawiecki, akcentuje, że Polska zrealizowała w tym temacie wszystkie kroki, które zostały uzgodnione z Komisją Europejską.

Nasz kraj jak mówi szef rządu – jest dobrym partnerem, na którym Komisja mogła zawsze polegać i życzy sobie, aby krok ten był wykonany teraz po drugiej stronie. Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker poinformował jednak, że instytucja nie podjęła póki co formalnej decyzji w sprawie uruchomienia procedury naruszenia prawa Unii Europejskiej przez Polskę. Zaznaczył, że dialog z rządem naszego kraju nadal trwa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj