fot. Tomasz Strąg

Stanowcze weto prezydenta Andrzeja Dudy

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o uzgodnieniu płci. To pierwsza taka decyzja urzędującej od sierpnia głowy państwa. Chodzi o projekt, który przewiduje łatwiejszą procedurę prawnego określenia płci w oparciu o subiektywne odczucie pacjenta, a nie biologię.

Szefowa biura prasowego jego kancelarii – Katarzyna Adamiak-Sroczyńska wskazuje motywy decyzji prezydenta w tej sprawie.

Pan prezydent uważa, że możliwość dokonania uzgodnienia płci, z pominięciem przesłanek prawnych, biologicznych, a także rodzinnych wyłącznie w oparciu o własne odczucia danej osoby, stanowi naruszenie dotychczasowego orzecznictwa sądowego – mówi Katarzyna Adamiak-Sroczyńska.

Kancelaria Prezydenta wskazała też na zagrożenia wynikające z ustawy. Podkreśliła, m.in., że projekt dopuszcza zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej oraz adopcję przez takie pary dzieci.

Politolog Jarosław Komorniczak stwierdza, że weto to bardzo dobra decyzja.

Cieszę się, że wreszcie wraca normalność w kwestiach światopoglądowych. To jest ustawa, która była wykorzystywana przez środowiska lewicowe i liberalne do zwalczania naszych tradycyjnych wartości i miejmy nadzieję, że weto będzie skuteczne i ten pomysł, który może doprowadzić do bardzo poważnych problemów prawnych nie wejdzie w życie. Reakcji możemy się spodziewać. Będzie to przedstawione jako upolitycznianie ważnych problemów, oczywiście tak dzieje się tylko wtedy, kiedy ktoś broni tradycyjnych wartości. Także można się spodziewać reakcji establishmentu liberalno-lewicowego – zwraca uwagę Jarosław Komorniczak.

Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała, że jeśli dokumenty dotyczące weta szybko dotrą do Sejmu, to jest możliwe, by jeszcze w tej kadencji posłowie mogli zająć się sprawą. Liczy na to SLD.

Do odrzucenia weta prezydenta potrzeba większości 3/5 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W przeciwnym przypadku ustawa nie nabierze mocy prawnej.

RIRM

drukuj